Park Naukowo-Technologiczny Rzeszów-Dworzysko Powiatu Rzeszowskiego

Żniwa to czas nasilenia wypadków w rolnictwie

Opublikowano: 2017-08-22 08:51:49, przez: admin, w kategorii: Rolnictwo

Każdego roku dochodzi do kilkunastu tysięcy wypadków rolniczych. Większość z nich to zdarzenia, w których orzeczony uszczerbek na zdrowiu nie przekracza 5 proc. Np. obcięcie palca to 1 proc. utraty zdrowia.

Fot. Pixabay/CC0

Fot. Pixabay/CC0

 

W ubiegłym roku ok. 12 proc. z ponad 17,6 tys. wypadków zostało spowodowanych przez pochwycenie lub uderzenie przez części ruchome maszyn. Szczególne natężenie takich zdarzeń ma miejsce podczas żniw.

 

– Żniwa to szczególny okres. Prace nieraz wymagają pośpiechu i zupełnie innej organizacji. Trzeba ciągle zmieniać zakres wykonywanych czynności i użytkowanych maszyn, dlatego podczas prac często dochodzi do upadków bądź do pochwycenia przez ruchome elementy maszyn napędzanych od ciągnika – mówi Krzysztof Bielecki, dyrektor Departamentu Prewencji i Promocji Głównego Inspektoratu Pracy.

 

Z danych KRUS wynika, że w 2016 roku doszło do 17,6 tys. wypadków przy pracy rolniczej (przy blisko 19 tys. w 2015 roku i ponad 20 tys. w 2014 roku), a 13,6 tys. spowodowało uszczerbek na zdrowiu lub śmierć (przy 14,3 tys. w 2015 roku i 15,6 tys. w 2014 roku). Najwięcej osób zostało poszkodowanych na skutek upadku. Kolejne częste przyczyny to uderzenie, przygniecenie bądź ugryzienie przez zwierzęta (12,8 proc. wypadków) oraz pochwycenie lub uderzenie przez ruchome części maszyn i urządzeń (12,2 proc.).

 

Większość wypadków (63,5 proc. zakończonych wypłatą jednorazowych odszkodowań) to te, gdzie uszczerbek na zdrowiu nie przekracza 5 proc.

 

– Każdy jednak wypadek, który kończy się drobnym urazem, równie dobrze w mniej sprzyjających okolicznościach mógłby zakończyć się śmiercią – zaznacza ekspert.

 

Za wypadki śmiertelne (łącznie 83) odpowiadały przede wszystkim przejechanie lub uderzenie przez środek transportu i uderzenie przez ruchome części maszyn. Do większości wypadków dochodzi w letnich miesiącach, podczas żniw.

 

– Wszystkie maszyny mogą być niebezpieczne w momencie, gdy ulegają one poprawkom konstruktorskim, podczas których usuwane są osłony. Maszyny mogą być niesprawne, awaria w polu powoduje konieczność naprawy, a wiadomo, że nie są to warunki warsztatowe. Te naprawy są często prowizoryczne, a to stwarza szczególnie dużo zagrożeń – tłumaczy Krzysztof Bielecki.

 

Maszyny rolnicze wykorzystywane przy pracach polowych, jak traktory, kombajny czy prasy, mogą być szczególnie niebezpieczne dla dzieci. Wciąż jednak w wielu gospodarstwach wykorzystuje się pomoc najmłodszych, także przy obsłudze niebezpiecznych narzędzi. Eksperci przypominają, że dzieci nie mogą wykonywać prac obciążających układ kostno-stawowy, pracować w szkodliwych warunkach czy zamkniętych zbiornikach. Bezwzględnie zabronione jest powierzanie dzieciom kierowania maszynami rolniczymi.

 

– Zadaniem rodziców jest dobór tych czynności w taki sposób, by nie stwarzały one zagrożenia dla dzieci. Na pewno nie może to być prowadzenie ciągników, kombajnów czy innych maszyn rolniczych, które są zbyt duże i stwarzają zagrożenia. W sytuacjach nieprzewidywalnych dzieci reagują często w sposób bardzo nietypowy i niejednokrotnie doprowadzają do wypadków. Także transport słomy czy siana i przewożenie na przyczepach dzieci czy dorosłych jest bardzo niebezpieczny. Odnotowuje się szereg wypadków polegających na upadku z tak dużej wysokości, a urazy bywają przykre w skutkach – wskazuje ekspert GIP.

 

Niedozwolone jest też przebywanie dzieci w strefie pracy maszyn i pojazdów rolniczych. Nawet wyłączone maszyny mogą stanowić zagrożenie, zwłaszcza że pomysłowość najmłodszych nie zna granic. Dzieci nie zdają sobie też sprawy z zagrożeń, to dorośli powinni rozmawiać z nimi o niebezpieczeństwach związanych m.in. z przebywaniem w pobliżu pola, na którym pracują maszyny.

 

– Dzieciom należy przede wszystkim zapewnić opiekę osób dorosłych, najlepiej w każdym gospodarstwie wydzielić miejsce, gdzie dzieci mogłyby się bezpiecznie bawić, nie uczestnicząc w pracach, zwłaszcza w obrębie podwórza. Maszyny są na tyle duże, że dziecko, które znajdzie się w pobliżu koła ciągnika czy kombajnu, może być przez rodzica niezauważone i dochodzi wówczas do tragedii – przekonuje Bielecki.

 

Część wypadków to wynik braku świadomości dorosłych, czasem chwila nieuwagi. Dlatego konieczna jest edukacja.

 

– Zarówno PIP, jak i szereg innych instytucji pracujących na rzecz rolnictwa prowadzą od lat szkolenia, pogadanki dla osób dorosłych, dzieci i młodzieży. Prowadzone są również specjalne lekcje, konkursy plastyczne i fotograficzne. Wszystko to ma służyć zwiększeniu poziomu wiedzy na temat zagrożeń w gospodarstwach rolnych i jak pokazują statystyki, te efekty udaje się uzyskiwać – podkreśla Krzysztof Bielecki.

 

Newseria Biznes

 

 

Więcej o: wypadki, żniwa

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij