Korty zagrodzone. Spór Spółdzielni Projektant z Klubem Sportowym Czarni
Klubu Sportowego Czarni Rzeszów działa przy ul. Błogosławionej Karoliny, na osiedlu zbudowanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową Projektant. Tereny kortów są wydzierżawione do 2041 r. W ostatnim czasie jednak relacje między partnerami umowy nie są najlepsze.
22 czerwca Spółdzielnię Mieszkaniową Projektant opubliwała oświadczenie, treść poniżej.
W nawiązaniu do licznych zgłoszeń oraz zapytań dotyczących wykonywania przez Klub Sportowy „Czarni” prac geodezyjnych oraz ogrodzenia na działkach o numerach ewidencyjnym 1128/5, 1133/8, 1143/5, 1144/11, 1152/5 przy ul. Nowosądeckiej, jako Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Projektant informujemy, że teren ten jest wyłączną własnością Spółdzielni, natomiast od 2013 roku jest przedmiotem umowy dzierżawy zawartej między KS „Czarni”, a tut. Spółdzielnią. Umowa ta obowiązuje do 2041 roku, a jej zakres obejmuje całą powierzchnię ww. działek. Do tej pory Zarząd KS „Czarni” korzystał z części terenu objętego dzierżawą.
W 2025 roku KS „Czarni” ponownie wystąpił do Zarządu Spółdzielni z wnioskiem o zwiększenie zakresu dzierżawy o kolejne działki, celem zagospodarowania terenu od ul. Bł. Karoliny do ul. Nowosądeckiej w całości, pod działalność sportową wraz z budynkiem usługowym. W odpowiedzi na złożone pismo, po przeprowadzonych konsultacjach, Spółdzielnia nie wyraziła zgody na poszerzenie zakresu umowy dzierżawy.
Jednocześnie pragniemy podkreślić, że celem Zarządu jest podejmowanie działań służących całej społeczności osiedla, przy zachowaniu równowagi pomiędzy różnymi potrzebami mieszkańców. Zarówno place zabaw, infrastruktura sportowa, jak i dostępność terenów zielonych jest dla nas ważnym i nieodzownym elementem osiedla, który sprzyja jakości życia naszych mieszkańców, dlatego od początku działalności inwestycyjnej Spółdzielni zapewniamy przestrzeń do wypoczynku, aktywnego spędzania czasu i mimo upływających lat nie zamierzamy tego zmieniać.
Pod koniec czerwca na kortach odbył się międzynarodowy turniej tenisowy Rzeszów Open 2026. Po jego zakończeniu, spółdzielnia postawiła słupki. W odpowiedzi na to, klub wydał swoje oświadczenie, które w większości zamieszczamy poniżej.
Zarząd Klubu Sportowego Czarni Rzeszów wyraża stanowczy sprzeciw wobec działań osób, które bezpośrednio po zakończeniu międzynarodowego turnieju tenisowego Rzeszów Open 2026 doprowadziły do zablokowania wjazdu na teren kortów dzierżawiony przez Klub na podstawie obowiązującej, wieloletniej umowy.
Rzeszów Open 2026 miał być początkiem nowego etapu w rozwoju tenisa w Rzeszowie. Po sportowym i organizacyjnym sukcesie turnieju spodziewaliśmy się rozmowy o kolejnych wydarzeniach, dalszym szkoleniu dzieci i młodzieży oraz wzmacnianiu pozycji Rzeszowa na tenisowej mapie Polski. Zamiast tego wjazd na teren obiektu został zagrodzony przez Spółdzielnię Mieszkaniową Projektant słupkami, co utrudnia bieżące funkcjonowanie kortów, transport sprzętu oraz usunięcie infrastruktury wykorzystywanej podczas turnieju, w tym trybuny wypożyczonej od miasta.
Według informacji przekazanych właścicielom obiektu, decyzja Spółdzielni Mieszkaniowej Projektant jest wynikiem presji oraz nacisku ze strony kilku mieszkańców osiedla. W naszej ocenie jest to sytuacja skrajnie niepokojąca. Rozwój infrastruktury sportowej, szkolenie dzieci i młodzieży oraz organizacja wydarzeń promujących Rzeszów stały się zakładnikiem kilku osób, które presją, doniesieniami i uporczywymi naciskami wymuszają na zarządzie Spółdzielni decyzje wbrew interesowi społecznemu i wbrew głosowi większości mieszkańców Osiedla Projektant.
Tym bardziej niezrozumiałe jest to, że bezpośrednio po zakończeniu turnieju podjęto działania, które w praktyce uderzają w Klub, zawodników, trenerów, rodziców oraz osoby trenujące na naszych kortach. Od 2017 roku zawodnicy trenujący w KS Czarni zdobyli ponad 30 medali Mistrzostw Polski i byli wielokrotnie nagradzani przez Prezydenta Miasta Rzeszowa za wybitne osiągnięcia sportowe. Dodać należy, iż obecnie w szkółce KS Czarni Rzeszów trenuje około 150 dzieci i młodzieży. Pomimo kilkukrotnie wyższego zainteresowania, ze względu na ograniczenia infrastrukturalne Klub nie może utworzyć kolejnych grup.
Około 10 lat temu Klub Sportowy Czarni Rzeszów otrzymał od Spółdzielni Mieszkaniowej Projektant propozycję wieloletniej dzierżawy terenu pod inwestycję sportową. Na tej podstawie powstały korty kryte i otwarte, które dziś są jednym z najważniejszych miejsc szkolenia tenisowego w Rzeszowie. Współpraca ze Spółdzielnią przez lata układała się dobrze. Również relacje z mieszkańcami były oparte na wzajemnym szacunku.
W efekcie regularnych destrukcyjnych działań kilku osób z osiedla Projektant zablokowana została także zaplanowana wcześniej rozbudowa obiektu, która miała odpowiadać na realne potrzeby dzieci, młodzieży i mieszkańców. Jej celem było stworzenie lepszych warunków do szkolenia, organizacji zajęć sportowych oraz kolejnych turniejów, w tym wydarzeń międzynarodowych. Co istotne, z informacji posiadanych przez Klub wynika, że Spółdzielnia trzykrotnie prowadziła konsultacje wśród mieszkańców osiedla i za każdym razem zdecydowana większość badanych — ponad 90 procent — zdecydowanie opowiadała się za inwestycją w sport i rozwój młodzieży.
Dlatego trudno zaakceptować sytuację, w której głos większości mieszkańców, potrzeby dzieci i młodzieży oraz interes sportowy miasta zostają podporządkowane presji kilku osób konsekwentnie utrudniających funkcjonowanie i sprzeciwiających się rozbudowie obiektu. W naszej ocenie działania te nie służą ani mieszkańcom osiedla, ani Klubowi, ani Rzeszowowi. Służą jedynie blokowaniu inicjatywy, która już dziś przynosi miastu realne korzyści sportowe, społeczne i promocyjne.
W ocenie Zarządu Klubu nie jest to wyłącznie lokalny spór o dojazd do kortów. To pytanie o to, czy Rzeszów będzie wspierał sport dzieci i młodzieży, czy też pozwoli, aby inicjatywy społeczne i sportowe były blokowane przez presję wąskiej grupy osób, którzy poprzez zastraszanie, hejt i szantaż wpływają na decyzje Spółdzielni Mieszkaniowej.
Podkreślamy, że chcemy szkolić dzieci, rozwijać tenis i organizować turnieje, z których Rzeszów może być dumny. Po sukcesie Rzeszów Open 2026 powinniśmy rozmawiać o kolejnych edycjach i kolejnych zawodnikach, którzy będą zaczynać właśnie w Rzeszowie swoją sportową drogę. Zamiast tego musimy tłumaczyć, dlaczego po historycznym turnieju zablokowano wjazd na teren obiektu.
Zarząd Klubu Sportowego Czarni Rzeszów
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Projektant Marek Bajdak widzi sprawę inaczej. Jak wyjaśnia, umowa z KS Czarni zakłada, że konkretnych działkach ewidencyjnych powstaną konkretne rzeczy, opisane w aneksie do umowy. Tymczasem powstał nowy kort czy instalacja fotowoltaiczna, których w umowie – jak zapewnia prezes Bajdak - nie było. Ponadto klub wykonał bramę wjazdową od strony ulicy Nowosądeckiej, czyli przez teren spółdzielni, nie będący drogą publiczną.
Marek Bajdak dodaje, że z konsultacji przeprowadzonych z członkami spółdzielni i z Radą Osiedla, wynika, że mieszkańcy są przeciwni wydzierżawianiu klubowi kolejnych obszarów. Jak podkreśla, członkowie spółdzielni nie mają preferencji w
- Czytaliśmy, że wiceprezes Krzysztof Karwański zagradza teren przy Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki – przypomina prezes Projektanta. – My też sięgamy o metody, których on używa.












