Zamek Sobień w nowej odsłonie
POWIAT LESKI. Po prawie rocznych pracach archeologicznych i rekonstrukcyjnych Nadleśnictwo Lesko przywróciło zamek Sobień na turystyczną mapę Bieszczadów.

Na początku 2025 r. nadleśniczy Jan Mazur zainicjował szeroko zakrojone prace mające na celu zabezpieczenie ruin i podniesienie rangi turystycznej obiektu, znajdującego się w obrębie rezerwatu „Góra Sobień”.
-Ta decyzja wynikła też z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa zwiedzającym, bo sypiące się z murów kamienie stwarzały zagrożenie a obiekt odwiedzają w sezonie tysiące turystów - wyjaśnia nadleśniczy Mazur.
Sama realizacja przedsięwzięcia trwała prawie rok i wymagała zaangażowania specjalistycznych ekip. W pierwszym etapie usunięto roślinność na murach, po czym można było rozpocząć ich zabezpieczanie.
Po wykonaniu zabezpieczeń ruin pojawiła się też nowa infrastruktura turystyczna: utwardzone ścieżki, drewniane schody i pomosty prowadzące przez najważniejsze fragmenty obiektu. Ciągi komunikacyjne pozwalają bezpiecznie zwiedzać ruiny, zaś taras widokowy daje wgląd w dolinę Sanu, przy dobrej pogodzie widać stąd połoniny.
Nowością są też tablice edukacyjne wzdłuż ścieżki prowadzącej przez teren ruin, pozwalające zapoznać się z historią zamku, jego właścicieli oraz znaczeniem Sobienia dla średniowiecznej Rzeczpospolitej.
Ruiny zamku Sobień położone są na wzgórzu górującym nad wstęgą Sanu. To nie tylko relikt średniowiecznych dziejów regionu, ale też swego rodzaju „Brama Bieszczadów”, chętnie odwiedzana przez turystów przejeżdżających pomiędzy Leskiem i Sanokiem.
Historia tego miejsca sięga czasów Kazimierza Wielkiego, który zainicjował budowę zamku, będącego w późniejszych wiekach własnością i siedzibą możnego rodu Kmitów. Od końca XV wieku zamek popadał w ruinę, Kmitowie przenieśli swą siedzibę do nowocześniejszego zamku w Lesku.








