Kilka wypadków na zaśnieżonych drogach
RZESZÓW, POWIAT RZESZOWSKI.
Dzisiaj od rana w Rzeszowie i powiecie rzeszowskim doszło do kilku zdarzeń drogowych. Ich główną przyczyną była prędkość. W tak trudnych warunkach, jakie obecnie panują na drogach Rzeszowa i powiatu, wcale nie trzeba jechać szybko, aby wpaść w poślizg i w rezultacie doprowadzić do kolizji lub wypadku.
Po godz. 6.00, w rejonie szkoły przy ul. Gościnnej w Rzeszowie auto osobowe wypadło z drogi. Wezwani policjanci zobaczyli tylko, że wóz stoi pionowo w rowie. Po pewnym czasie przyszedł 21-letni kierowca. Jak wyjaśnił wpadł w poślizg. Na szczęście w tym zdarzeniu nikomu nic się nie stało.
Do podobnego zdarzenia dosżlo przed godz. 11.00 w Świlczy. Na 112 zadzwoniono z informacją, że w rowie leży samochód, a w środku są ludzie. Policjanci ustalili, że samochodem Fiat kierowała 28-letnia kobieta, która straciła panowanie nad pojazdem. Na szczęście nie jest ranna.
Kilkanaście minut później na autostradzie A4 w Trzebownisku - według zeznań 25-letniej kierującej - bus wyprzedził opla. W trakcie wyprzedzania spod kół busa wyleciało błoto pośniegowe, które uderzyło w przednią szybę Opla. Kierująca straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w bariery ochronne.
Po godz. 12.30, policjanci z Boguchwały zostali wezwani do Zgłobnia, gdzie doszło do wypadku. Jak wstępnie ustalili, kierująca dacią najprawdopodobniej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej VW Arteon, chcą uniknąć zderzenia zjechała z jezdni i wjechała do przydrożnego rowu. 33-latka została ranna i karetką pogotowia została przewieziona do szpitala.










