Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Preferencyjne pożyczki między innymi na poprawę efektywności energetycznej

Podkarpackie potrzebuje wizerunkowej promocji – opinia Krzysztofa Staszewskiego

Opublikowano: 2016-01-15 21:45:12, przez: admin, w kategorii: Opinie

Krzysztof Staszewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia” w Rzeszowie, koordynatora klastra turystycznego.

Krzysztof Staszewski. Fot. WH

Krzysztof Staszewski. Fot. WH

 

Dorota Zańko: - Jakie są, w pana ocenie, turystyczne bolączki Podkarpacia?

Mamy mnóstwo atrakcji dla turystów, tylko nie potrafimy ich do końca wykorzystać. Jest wiele obszarów do tej pory niewykorzystanych, a także potencjał do rozwoju. Mamy turystykę aktywną i kulturową, enoturystykę, turystykę myśliwską, miejską (Przemyśl, Krosno, Sanok, Jarosław), mamy najbardziej cenioną kuchnię w Polsce, najbardziej różnorodną architekturę drewnianą. Musimy na coś postawić, nie da się promować wszystkiego.

A tak w ogóle to nie widzę, żeby w tej chwili była prowadzona jakakolwiek promocja wizerunkowa Podkarpacia na zewnątrz. Nie ma przekazu, że Podkarpackie jest np. miejscem wypoczynku letniego, albo miejscem przeżycia czegoś. Nie można mówić, że oferty nie ma, bo ona jest. Bardzo wielu przedsiębiorców organizuje różne imprezy, mamy bardzo dobre obiekty - myślę tu przede wszystkim o Bieszczadach.

Ale sami przedsiębiorcy nie są w stanie rozwinąć turystyki. Bez wsparcia samorządów w promocji, bardzo ciężko jest pojedynczemu przedsiębiorcy zaistnieć na arenie ogólnopolskiej. Niestety tej zintegrowanej, wspólnej promocji nie widać. Na razie Podkarpacie „płynie” na popularności Bieszczadów.

 

- Dlaczego do tej pory tych podkarpackich ofert turystycznych nie udało się spiąć i połączyć w jeden produkt?

Według mnie dlatego, że osoby odpowiedzialne za turystykę w naszym regionie, na różnym szczeblu, nie bardzo w nią wierzą. Nie postrzegają turystyki, jako przemysłu, biznesu, czyli tak, jak patrzą na to przedsiębiorcy.

Owszem, turystyka nie jest lekiem na gospodarcze zło, ale jest jedną z istotnych gałęzi gospodarki. W Niemczech przynosi większe dochody niż przemysł samochodowy. A popatrzmy na Norwegię, czy nawet kraje arabskie, które stawiają na turystykę, jako dywersyfikację produkcji i sprzedaży ropy i gazu. Jeśli chodzi o wielkość przychodów, turystyka jest na trzecim miejscu na świecie. Czyli może przynosić bardzo duże dochody, tylko trzeba stworzyć taki system wsparcia przedsiębiorców, żeby był efektywny.

 

Krajowe Dni Pola 2024 - duża impreza rolnicza w Boguchwale

- Kto ściąga na Podkarpacie turystów?

Jeszcze raz podkreślę, że przede wszystkim przedsiębiorców. Oni zainwestowali bardzo duże pieniądze w hotele, pensjonaty, restauracje, karczmy, poświęcili sporo funduszy na jeżdżenie, szukanie klientów. To, że w Bieszczady rokroczne przyjeżdża ok. 15 tys. emerytów z Niemiec jest zasługą tylko i wyłącznie przedsiębiorców, ich pracy, kontaktów. Teraz jest bardzo dobry moment dla Podkarpacia, bo moda na turystykę przesunęła swój środek ciężkości na inne kierunki - kiedyś stawiano na słońce, plażę, wodę, dziś szuka się przygody, ekscytacji i edukacji. To jest coś, co można znaleźć na Podkarpaciu, a na szerszą skalę w obszarze Karpat.

 

- Czy to, że jako region jesteśmy daleko od dużych centrów miejskich w Polsce, jak Wrocław, Warszawa, Poznań ma znaczenie? Utrudnia rozwój turystyki?

Jeśli oferta turystyczna jest ciekawa, a marka miejsca silna, to turyści nie zważając na trudności, przyjadą. Żeby coś zobaczyć, ludzie udają się przecież w najdalsze zakątki świata. Jeśli chodzi o nasz region, a szczególnie Bieszczady, problemem dla klientów z tych większych ośrodków miejskich mogą być przyjazdy weekendowe ze względu na długo trwający dojazd.

 

- Czy ściągać na Podkarpacie turystów masowych?

W Bieszczadach mamy turystów głównie w lipcu, sierpniu, ewentualnie w październiku. W pozostałych miesiącach jest zdecydowanie mniej. Poza tym mówiąc o Bieszczadach mówimy o turystach w Bieszczadach wysokich i nad Zalewem Solińskim, a przecież Bieszczady to nie tylko te miejsca. Czy turyści zadeptuje Pogórze Dynowskie czy Przemyskie? Przecież tam turystę ciężko jest spotkać. Rezerwy turystyczne naszego regionu są bardzo duże. Weźmy np. miasta: Przemyśl, Sanok, Krosno. Czy tam turystów przyjeżdża za dużo? Myślę, że za mało. Rzeszów też ma wielkie rezerwy – obłożenie rzeszowskich hoteli wynosi nieco ponad 40 procent. A największe rezerwy mamy w turystyce z udziałem osób zza granicy. Tu jest zdecydowanie najwięcej do zrobienia. Przewodniki w języku obcym, centra informacji, gdzie można uzyskać informację w języku obcym – na świecie to są już standardy, u nas niekoniecznie. Czy ktoś sprawdził w ilu znanych zagranicznych przewodnikach turystycznych jest Podkarpacie, w ilu obcojęzycznych portalach internetowych jest pokazywane?

 

- Co Stowarzyszeniu „Pro Carpathia” udało się w ostatnich latach działalności zrobić dla rozwoju turystyki podkarpackiej?

Wybierz studia w WSPiA

Dobre pytanie. Dużo przysłowiowego „szumu”, żeby wszyscy decydenci nie zapomnieli o turystyce. Zaczęto o problemach turystycznych dyskutować na szerszym forum. Udało nam się też zintegrować środowisko przedsiębiorców, zwłaszcza tych z okolic Bieszczadów i zrzeszyć ich w Karpackim Klastrze Turystycznym, który jest jednym z największych w Polsce. Pokazaliśmy też, że turystyka przyrodnicza jest nową szansą dla Podkarpacia. Wytyczyliśmy wiele szlaków turystycznych, ścieżek przyrodniczych. Utworzyliśmy Szlak Kulinarny „Podkarpackie Smaki”. Zorganizowaliśmy wiele szkoleń dla branży turystycznej, imprez, prowadzimy doradztwo inwestycyjne. Zwieńczeniem naszych działań będzie utworzenie instytutu turystyki, który będzie świadczyć szeroką gamę usług dla branży turystycznej, samorządów, lokalnych organizacji.

Krzysztof Staszewski - działacz społeczny i gospodarczy, przedsiębiorca, menedżer

Rozmawiała Dorota Zańko

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij