Radni PiS bojkotują sesję sejmiku
PODKARPACKIE. Przewodniczący Sławomir Miklicz zapowiada niezwoływanie sesji do końcu kadencji.

Dziś (wtorek, 5 sierpnia 2014) od godziny 11 obradował sejmik województwa podkarpackiego. Najpierw zakończyła się przerwana w czwartek o godz. 23.30 L (czterdziesta) sesja. Potem (około godz. 17, z dwugodzinnym opóźnieniem rozpoczęła się sesja nadzwyczajna. Radni zajęli się m.in. głosowanie w sprawie odwołania zarządu (czytaj Zarząd województwa podkarpackiego nieodwołany), a także kilkoma innymi sprawami.
Po jej zakończeniu, około godz. 19, przewodniczący Sławomir Miklicz poinformował, że za 10 minut rozpocznie się kolejna tego dnia sesja, zwołana na wniosek grupy radnych Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W programie było powołanie nowych przewodniczących komisji.
Jednak radni Prawa i Sprawiedliwości nie przyszli na obrady, co spowodowało brak kworum. Był obecny tylko marszałek Władysław Ortyl, który nie jest radnym.
Przewodniczący Sławomir Miklicz po odczekaniu kilku minut zarządził przerwę w obradach.
- O tym kiedy sesja zostanie wznowiona, poinformuję radnych i pana marszałka – zapowiedział.
W rozmowie z dziennikarzami zapowiedział:
- Skoro radni PiS uchylają się od wykonywania mandatu, to rozważę niezwoływanie sesji do końca kadencji.
Radny Prawicy Razem i członek zarządu Bogdan Romaniuk pytany przez portal gospodarkaPodkarpacka.pl o powody swojego kroku, stwierdził, że przede wszystkim nie dotarło do niego zaproszenie na sesję.
- Natomiast jako klub uważamy, że z regulaminu wynika, że odwołanie przewodniczących komisji to dyspozycja dla przewodniczącego sejmiku, a sesję nadzwyczajną zwołali radni, więc uważamy, że została zwołana niezgodnie z regulaminem pracy sejmiku – mówił Bogdan Romaniuk. - Generalnie nie zgadzamy się z tym, by na trzy miesiące przed końcem kadencji odwoływać dobrze pracujących szefów komisji.
cdn.
ac