Park Handlowy „Brama Bieszczad” w Sanoku startuje już w listopadzie
SANOK. A konkretnie, ma to nastąpić 29 listopada. Na ten dzień zaplanowano w każdym razie otwarcie pierwszej części kompleksu. Inwestorem jest firma Refield.

Inwestycja za ponad 130 mln zł powstaje w rejonie ul. Łany, przy połączeniu z obwodnicą miasta. Po jej ukończeniu miasto liczy nie tylko na bogatszą ofertę handlową i usługową dla mieszkańców, ale przede wszystkim setki miejsc pracy, dodatkowe wpływy do miejskiego budżetu oraz dalsze możliwości rozwoju tej części Sanoka.
To przedsięwzięcie pokazuje również, jak istotne dla przyszłości miasta były wcześniejsze decyzje dotyczące infrastruktury drogowej, np. wybudowanie łącznika ul. Łany z rondem i sanocką obwodnicą. Dzięki temu teren, który wcześniej miał znacznie bardziej ograniczone możliwości inwestycyjne, został dobrze skomunikowany i otwarty na nowe przedsięwzięcia gospodarcze.
-Kiedy budujemy nową infrastrukturę drogową, nie budujemy wyłącznie kolejnego odcinka ulicy. Otwieramy nowe tereny pod inwestycje i dajemy przedsiębiorcom realną przestrzeń do rozwoju. Dokładnie tak stało się w tym miejscu. - podkreśla Tomasz matuszewski, burmitrz Sanoka. - Dziś widzimy bardzo konkretny efekt tych działań.
Powstający kompleks handlowy będzie miał około 23 tys. m2 powierzchni. Swoją działalność ma w nim prowadzić ponad 30 najemców reprezentujących różne branże handlowe i usługowe. Kończy się już pierwszy etap inwestycji. Kolejnym ważnym elementem całego przedsięwzięcia będzie otwarcie marketu Castoramy. To zapalnowane jest na wiosnę 2027 r.
Miasto szacuje, że funkcjonowanie całego kompleksu oraz podmiotów działających w jego otoczeniu będzie związane z ok. 500 miejscami pracy. To zarówno zatrudnienie bezpośrednio w obiektach handlowych i usługowych, jak również nowe możliwości dla firm świadczących usługi na rzecz całego kompleksu.
Innym wymiernym efektem inwestycji będą również dodatkowe dochody miasta. Szacowane wpływy podatkowe związane z funkcjonowaniem kompleksu mają przekroczyć 1 mln zł.
-A większy budżet to większe możliwości finansowania dróg, szkół, sportu, bezpieczeństwa oraz kolejnych inwestycji potrzebnych mieszkańcom. Dlatego na rozwój infrastruktury trzeba patrzeć długofalowo - zaznacza Tomasz Matuszewski.







