Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Rekrutacja do WSPiA na rok akademicki 2026/2027

W Europie zapłacimy za wojnę Trumpa w Zatoce Perskiej

Opublikowano: 2026-06-05 16:36:56, przez: admin, w kategorii: Opinie

Koszty wojny prowadzonej przez Donalda Trumpa obciążają coraz bardziej gospodarki krajów, które w niej nie uczestniczą. Szczególnie dotkliwe stają się dla Europy, choć ropa naftowa jest jednak tańsza niż można było się spodziewać.

Zatoka Perska. Fot. Mostafa Meraji/Pixabay/CC0

Zatoka Perska. Fot. Mostafa Meraji/Pixabay/CC0

 

Komisarz europejska ds. zatrudnienia, Roxana Mînzatu, ostrzega w swoich wypowiedziach, że w kontekście przedłużającego się kryzysu na Bliskim Wschodzie konflikt może zagrozić nawet 1,3 mln miejsc pracy w UE.

Szacunki są dość ponure. Sektor motoryzacyjny może stanąć w obliczu największych zwolnień, sięgających 600 tys. osób. Budownictwo, przemysł metalowy, chemiczny i transport mogą stracić 56 tys. miejsc pracy. Zagrożonych może być 85 tys. miejsc pracy w projektach związanych z bateriami oraz 59 tys. przy produkcji paneli słonecznych.

Największym problemem dla biznesu nie jest brak paliwa, ropy czy nawet ich koszty. Dużo większym wyzwaniem są koszty energii, które w Europie są bardzo wysokie, a w wyniku braku gazu z Bliskiego Wschodu staną się jeszcze wyższe. Presja inflacyjna może dodatkowo sprowokować spiralę płacową, która pogorszy sytuację niskomarżowych przedsiębiorstw.

Cena ropy brent utrzymywała się na początku czerwca poniżej 100 USD za baryłkę, choć można było obawiać się, że znajdzie się blisko 150 USD. W istotnym stopniu zawdzięczamy to inwestorom zaangażowanym na rynku kontraktów terminowych, którzy od trzech miesięcy słyszą, że Trump zakończy wojnę za kilka dni, a jeśli w to powątpiewają, to jednak nie nastawili się na kupowanie kontraktów przy cenach bliskich 150 USD, uznając, że ceny będą znacznie niższe i dużo stracą na kontraktach. Ropa brent kosztowała 5 czerwca poniżej 95 USD za baryłkę, w okresie 30 dni jej maksymalna cena wynosiła 114 USD, a minimalna 90 USD.

- Względnie niska cena ropy jest też związana z ekstremalnie wysoką redukcją zapasów strategicznych na całym świecie – mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz w XTB. – Nie odczuwamy więc w pełni skutków redukcji produkcji przez kraje OPEC, które obniżyły wydobycie nawet o 14 mln baryłek na dzień, a ostatnio z rynku ubywa dziennie 6-7 mln baryłek.

Rynkową sytuację łagodzi też destrukcja popytu. Ma ona miejsce przede wszystkim w szczególnych sektorach gospodarki, przykładem turystyka lotnicza w okresie, gdy bardzo wzrosły cena paliw dla przewoźników.

Niektóre kraje zdecydowały się obniżyć poziom bólu poprzez zmniejszenie opodatkowania paliw, tak też zrobił polski rząd. Bez programu CPN, obciążającego budżet państwa, ceny na stacjach paliw byłyby wyższe o 1,2-1,4 zł/l. Inflacja w maju (3,1% wg. danych wstępnych GUS) była niższa niż w kwietniu, a licząc rok do roku okazała się znacznie poniżej konsensusu analityków. Obniżenie inflacji w maju zmniejsza ryzyko jednorazowej podwyżki stóp procentowych w II poł. 2026 r.

Wówczas, gdy wojna w Zatoce Perskiej zostanie zakończona ceny nie powrócą szybko do poziomów sprzed tego konfliktu zbrojnego. Infrastruktura została uszkodzona, powstaną problemy logistyczne ponieważ wiele statków transportujących ropę pływa z USA do Azji, potrzeba kilku tygodni, aby powróciły na szlaki przez Zatokę Perską.

- Ceny światowe ropy po zakończeniu pozostaną na podwyższonych poziomach nawet przez dwanaście miesięcy – komentuje M.Stajniak z XTB. – Będzie znajdować się w okolicach 80 USD za baryłkę.


Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij