Miasto raz jeszcze sprawdzi, czy nowy nowy Sąd Okręgowy mógłby powstać przy al. Rejtanav
RZESZÓW. Rzeszowskie Biuro Gospodarki Mieniem zamawia nową ekspertyzę geotechniczną terenu położonego przy ul. Rejtana i gen. Kustronia.

Chodzi dokładnie o „sporządzenie opinii geotechnicznej na potrzeby przyszłego zagospodarowania terenu w celu określenia warunków gruntowo - wodnych i kategorii geotechnicznych oraz dokumentacji badań podłoża gruntowego wraz z wnioskami końcowymi i propozycją dalszego postępowania dla potrzeb posadowienia budynków administracji publicznej zgodnie z założeniami Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego „Temida” w rejonie ul. Rejtana i gen. Kustronia w Rzeszowie”.
Realizacja zamówienia ma obejmować wykonanie siatki otworów „co 25 metrów na głębokość 15 m”, przygotowanie analizy hydrogeologicznej oraz ekspertyzy „dotyczącej sposobów i zakresu ewentualnej rekultywacji terenu, wykonanie badań środowiskowych dla gruntów i wód gruntowych (m.in. pestycydy, metale ciężkie, substancje ropopochodne) i badań geofizycznych mających na celu określenie miąższości ewentualnie składowanych odpadów.
Na oferty miasto czeka do 10 listopada.
Przypomnijmy, według pierwotnego planu sprzed wielu lat, to właśnie na tym terenie powstać miało tzw. Centrum Temida - cały kompleks budynków dla wymiaru sprawiedliwości, z gmachami nowego Sądu Rejonowego oraz Okręgowego. Powstał tylko ten pierwszy.
Zamieszanie rozpoczęło się na dobre w momencie kiedy w ubiegłym roku przyspieszyły rozmowy władz Rzeszowa z ministerstwem sprawiedliwości na temat zwrotu miastu budynku Zamku, w którym obecnie mieści się Sąd Okręgowy. Pojawił się problem budowy jego nowej siedziby. Teoretycznie gmach miał powstać obok Sądu Rejonowego, częściowo na działce po byłym targowisku przy ul. Dołowej. Okazało się, że jednak tylko teoretycznie...
Na nagłą decyzję o zmianie lokalizacji inwestycji niewątpliwie wpłynęła polityka. A właściwie zauroczenie Tadeusza Ferenca, byłego prezydenta miasta, Marcinem Warchołem, wiceministerm sprawiedliwości. Ten ostatni rzeczywiście zrobił sporo, aby przepchnąć zwrot Zamku miastu, ale i zabezpieczyć centralne finanse na budowę nowego Sądu Okręgowego. Jak wiadomo owo współpraca przerodziła się potem w poparcie kandydatury Warchoła na nowego prezydenta Rzeszowa.
Wcześniej jednak nastąpiła zmiana lokalizacji inwestycji na osiedle Drabinianka, pomiędzy ulice Zieloną i Graniczną. Akurat w miejsce, gdzie przymierzano się do budowy krytego lodowiska. Prezydent Ferenc zdecydował, że to powstanie jednak przy ul. Witosa i Wyspiańskiego. Tam, gdzie niby miała powstać w przyszłości nowa szkoła muzyczna. Widać już było ewidentnie, że coś się jednak dzieje i coś wisi w powietrzu...
Do tego, argumentując konieczność zmiany lokalizacji budowy gmachu sądu, nagle przypomniano sobie o starej ekspertyzie gruntów przy ul. Dołowej, zleconej wiele lat temu przez miasto. Z niej wynikało, że dawno temu znajdowało się tam wysypisko a dziś pod ziemią ma się znajdować tyle trucizn, że jak nic w tym nowym sądzie wytrułyby one wszystko i wszystkich - od petentów, przez przestępców po pracowników i samych sędziów. Poza tym inwestycja w takim miejscu miała być dużo droższa niż zakładano. I wreszcie, na koniec (i chyba w zasadzie to zdecydowało), upieranie się przy działce przy ul. Dołowej, pokonywanie ewentualnych problemów technicznych i proceduralnych, spowodowałoby, że sama realizacja inwestycji znacznie odwlekłaby się w czasie.
Na decydującej, jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miasta, sam wiceminister Marcin Warchoł zacytował radnym wyniki kolejnej ekspertyzy, tym razem zleconej przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Nie tylko miała ona potwierdzać poprzednią, ale i dorzucała jeszcze... zalewanie ewentualnej budowy przez wody gruntowe.
Ostatecznie prezydent Ferenc przepchnął zmianę lokalizacji inwestycji, ale - i trzeba to oddać radnym od prawa do lewa - ci kręcili nosami do samego końca. Centrum Temida to jednak byłoby coś! A wrzucać ludziom między domki jednorodzinne gmach sądu, to nieco desperacki pomysł...
I tak na zakończenie. Lokalizacja nowego sądu na osiedlu Drabinianka została zaskarżona przez stowarzyszenie Obywatelski Rzeszów do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten przyznał stowarzyszeniu rację. To z kolei pociągnęło za sobą unieważnienie ogłoszonego już przetargu na projekt i budowę gmachu nowego Sądu Okręgowego w Rzeszowie.






