RARR na minusie, ale zwolnień nie będzie
RZESZÓW, PODKARPACKIE. Od kilku tygodni prezesem Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A., spółki w stu procentach należącej do samorządu województwa podkarpackiego jest Mariusz Bednarz.

Siedziba RARR przy ul. Szopena w Rzeszowie. Fot. Adam Cyło Siedziba RARR przy ul. Szopena w Rzeszowie. Fot. Adam Cyło
Za zeszły czyli 2016 rok Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego zanotowała 1,5 mln zł straty (po odjęciu amortyzacji).
- Spółka jest na lekkim minusie, ale jej celem nie jest generowanie zysków, tylko działanie na rzecz rozwoju regionu – mówi Mariusz Bednarz.
W 2016 roku zakończyły się duże projekty infrastrukturalne związane z Inkubatorem Aeropolis w Jasionce. To budowa czwartej hali i rozbudowa drugiej hali. One spowodowały wzrost wydatków na amortyzację o 100 procent, ale spółka ma dalej płynność finansową.
Mariusz Bednarz w tej chwili za najważniejszą rzecz dla Agencji uważa, to uporządkowanie spraw własnościowych w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym. Np. zarządzanie infrastrukturą, zbiornikami retencyjnymi, kanalizacją deszczową.
- Zarządzamy infrastrukturą, a tymczasem Agencja powinna zajmować się przedsiębiorcami – mówi nowy prezes. - Chcemy przekazać ją samorządom za odpłatnością, przynajmniej odzyskując wkłady własne.
Zatrudnienie w RARR to 170 osób. Nowy prezes zapowiada, że redukcji nie będzie.
- Liczba pracowników nie zależy od wyniku finansowego, tylko przede wszystkim od liczby prowadzonych projektów - tłumaczy. - Zatrudnienia wzrosło i będzie rosło, przede wszystkim w projekcie ROWES (Rzeszowski Ośrodek Wspierania Ekonomii Społecznej, dwa projekty o wartości około 50 mln zł)
W projekcie chodzi o doprowadzenie do założenia w województwie podkarpackim 150 podmiotów gospodarczych zaliczanych do sektora ekonomii społecznej.
- Potrzebujemy dobrych ludzi, którzy potrafią działać w terenie – mówi Mariusz Bednarz. - W tej chwili część ludzi z dotychczasowego RIF (Regionalnej Instytucji Finansującej) jest w ROWES, oprócz tego musimy pozyskać doradców kluczowych, animatorów.
Według Mariusza Bednarza, w tej chwili pierwsza noga spółki to OWES, druga Park (po uporządkowaniu spraw własnościowych i kwestii pomocy publicznej), trzecia to projekty, a czwarta to działalność komercyjna.
- Działalność komercyjna kuleje, bo wzrosła konkurencja, także ze strony byłych pracowników – mówi Mariusz Bednarz. - Realizowane projekty zapewniają etaty, ale nie tędy droga. Nie chciałbym robić dla nich samich, a po to by coś zostało.
Prezes dodaje, że będzie chciał wzmocnić markę Aeropolis i rozwijać komercyjne działania.
- Do końca czerwca poszczególni dyrektorzy jednostek mają przedstawić pomysły na zmiany w regulaminie organizacyjnym – mówi Mariusz Bednarz. - Nie chodzi mi o zwolnienia. Ale zmiany powinny wyjść od pracowników, a ja czegoś mogę nie widzieć. Od tego byśmy zaczęli, potem przyjdzie czas na regulamin wynagrodzeń, a jeszcze potem na sprawę ochrony danych osobowych.
Prac wymaga też budynek przy ulicy Szopena. Obiekt uważany jest za niefunkcjonalny. Prezes Bednarz zapowiada wykonanie windy i wc dla niepełnosprawnych.
- Na resztę czyli na poprawę elewacji przy tych dochodach nie będzie nas stać – podsumowuje Mariusz Bednarz.