Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Podkarpacki Festiwal Nauki i Innowacji
Nabór na studia podyplomowe: Cyberbezpieczeństwo i ochrona zasobów informacyjnych
Rekrutacja do WSPiA na rok akademicki 2026/2027

Robot medyczny „Da Vinci” trafi do Rzeszowa

Opublikowano: 2017-02-08 14:45:17, przez: admin, w kategorii: Inwestycje

RZESZÓW. Nowoczesne urządzenie ma ułatwiać leczenie, a pacjenci mają szybciej przechodzić rehabilitację.

Fot. Intuitiv Surgical

Fot. Intuitiv Surgical

 

Od kilku miesięcy mowa jest o tym, że robot Da Vinci amerykańskiej firmy Intuitiv Surgical Inc, może trafić do Rzeszowa. Członek zarządu województwa Stanisław Kruczek i wiceprezydent Stanisław Sienko byli w ubiegłym roku w szpitalu w bawarskim Leverkusen. Tam pracuje dr Paweł Wisz, który pochodzi z Rzeszowa, jest absolwentem IV Liceum Ogólnokształcącego. Teraz dr Wisz chciałby wrócić do Rzeszowa.

Operację przeprowadza lekarz siedzący przy monitorze. Stół operacyjny znajduje się przed nim. Poza chirurgiem operatorem, w operacji uczestniczy asysta, instrumentariuszka i anestezjolog,. Ale to mniejszy skład niż przy normalnej operacji. Operacja jest krótsza, cięcia bardziej precyzyjne, pacjent może szybciej wyjść do domu, rehabilitacja po zabiegu jest krótsza.

Domki na Roztoczu

Robot miałby znaleźć znaleźć się w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Stosowany byłby w urologii, ginekologii, kardiochirurgii, chirurgii dziecięcej oraz chirurgii ogólnej o onkologicznej. Oznacza to, że „dwójkę” musieliby zasilić lekarze ze szpitala miejskiego (z Rycerskiej). Szczegóły będą jeszcze trmatem rozmów na linii marszałek i prezydent Rzeszowa.

Byłby to pierwszy działający robot w Polsce, ale nie pierwszy dostarczony do naszego kraju. Jak dotąd Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje takich zabiegów, więc znajdującego się w Polsce Da Vinci nie są używane.

- Jesteśmy jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym nie ma takich operacji. W Czechach jest 11 takich urządzeń, trafiły też do Bułgarii i Rumunii - mówi dr Paweł Wisz.

Koszt zakupu takiego robota to 8 milionów złotych. W tej chwili nie ma jeszcze finansowania na tę inwestycję. Utrzymanie i funkcjonowanie robota także jest kosztowne. Koszt operacji to 1500 euro, do tego opłata za roczny serwis to 150 tys. euro. Jednak koszt leczenia z użyciem tradycyjnych metod jest porównywalny.

- Zabiegać będziemy o dotacje, ale jak jej nie będzie, to przeznaczymy środki własne - mówi marszałek Władysław Ortyl. - Finansować zakup może budżet państwa, oszczędności z innych projektów dofinansowanych przez Regionalny Program Operacyjny, Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko, jest wiele źródeł.

Zakup będzie dokonany dopiero, gdy NFZ zadeklaruje, że będzie refundował zabiegi przeprowadzane tym robotem.

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij