Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Podkarpacki Festiwal Nauki i Innowacji
Studia podyplomowe na Politechnice Rzeszowskiej
Rekrutacja do WSPiA na rok akademicki 2026/2027

Kładka czy most nad Wisłokiem - spór o jedno słowo

Opublikowano: 2016-06-15 21:16:03, przez: admin, w kategorii: Samorządy

RZESZÓW. Planowana przez miasto budowa mostu łączącego ulice Grabskiego z Żeglarską nadal budzi emocje. Temat ponownie pojawił się na wtorkowej sesji Rady Miasta.

Zalew rzeszowski. Fot. Virtus

Zalew rzeszowski. Fot. Virtus

 

Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu Platformy Obywatelskiej - tak jak na poprzedniej sesji Rady Miasta - „wrzuciła” temat, podczas uchwalania Wieloletniego Planu Finansowego dla Rzeszowa.

 

Tym razem radna zaproponowała, żeby do WPF-u wprowadzić jedna poprawkę. Żeby zamiast słowa most, powróciło słowo kładka. Przypomnijmy, że „kładka” widniała w dokumencie niemal do końca ub. roku. Nagle władze miasta zmieniły koncepcję i zamiast kładki pieszo-rowerowej, postanowiły nad Zalewem zbudować most, o czym radni mieli się dowiedzieć nie od władz miasta a z prasy.

 

Dyskusje o sensowności budowy takiego mostu toczyły się na kolejnych sesjach Rady Miasta. Używano m.in. argumentów, że niewiele on zmieni, jeśli chodzi o rozładowanie ruchu w tamtym rejonie, ten zaś będzie wręcz zagrożeniem dla terenów rekreacyjnych - w tym dla Lisiej Góry, czy wreszcie, jak będzie się on miał np. do sportów wodnych na Zalewie, głównie pływających tam żaglówek. Wszystkie dyskusje kończyły się właściwie niczym - prezydent Ferenc kategorycznie twierdził, że most tak czy inaczej powstanie. Problem w tym, że przeciwko jego budowie jest także sporo radnych nie tylko z opozycji, ale i z jego klubu Rozwój Rzeszowa.

 

Radna Kaźmierczak postanowiła jednak spróbować raz jeszcze.

Domki na Roztoczu. Wykorzystaj Podkarpacki Czek Turystyczny

 

Robert Kultys (PiS) zauważył, że taka podmianka jednego słowa, nie ma większego sensu. W prawie budowlanym nigdzie ponoć nie jest napisane, że po kładce nie mogą jeździć samochody. Inni radni podchodzili do „kładko-mostu” w bardziej pragmatyczny sposób. Dopytywali, czy budowa mostu nad zalewem, może liczyć na unijną dotację. Okazało się, że nie.

 

Radny Wiesław Buż z kolei zwrócił uwagę, że dyskusja na temat mostu i to teraz nie ma sensu. Jego budowę zaplanowano dopiero na lata 2020 - 2021. Dopiero wtedy z budżetu uwolnione zostałyby jakiekolwiek środki (w WPF-ie zapisano na inwestycję 17 mln zł).

 

Wniosek o zamianę słowa z mostu na kładkę, był jednak formalny. Rada musiała go więc przegłosować. „Za” było tylko 4 radnych. Przeciwko 10 a wstrzymało się od głosu aż 9.

 

Zamiany słowa na razie nie będzie. Koncepcji tym bardziej.

 

 

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij