Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Domki na Roztoczu
Rekrutacja do WSPiA na rok akademicki 2026/2027

Piłkarze rozpoczynają w Arłamowie zgrupowanie przed ME 2016

Opublikowano: 2016-05-23 14:56:13, przez: admin, w kategorii: Region

ARŁAMÓW. Piłkarze reprezentacji Polski w poniedziałek do godz. 19 muszą stawić się w Arłamowie, gdzie rozpocznie się ostatni etap przygotowań do mistrzostwa Europy we Francji. Za tydzień selekcjoner Adam Nawałka poda 23-osobową kadrę na finałowy turniej.

Fot. archiwum

Fot. archiwum

 

W sobotę biało-czerwoni zakończyli obóz w Juracie, gdzie przebywali z rodzinami i partnerkami. Zgrupowanie miało charakter regeneracyjny. Typowo piłkarskie przygotowania odbędą się w Arłamowie w kompleksie hotelowym, gdzie specjalnie dla polskiego zespołu zbudowano boisko.

 

- Murawa jest doskonale przygotowana. Wszystko jest gotowe i czeka na naszych zawodników – mówi Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN.

 

W niedzielę po południu do hotelu Arłamów dotarł trener Adam Nawałka wraz ze swoim sztabem szkoleniowym. Zawodnicy dostali natomiast dwa dni wolnego pomiędzy dwoma zgrupowaniami.

Innowator Podkarpacia 2026

 

Jako ostatni spodziewani są Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek, którzy w sobotę rywalizowali ze sobą w finale Pucharu Niemiec w barwach Bayernu Monachium i Borussii Dortmund. Z kolei Grzegorz Krychowiak w niedzielę grał z Sevillą w finale Pucharu Hiszpanii przeciwko Barcelonie. W sobotę natomiast mecz ligowy w barwach Tereka Grozny rozgrywał Maciej Rybus.

 

Później spodziewany jest w Arłamowie też Wojciech Szczęsny, który w czwartek opuścił obóz w Juracie, aby w sobotę w Grecji wziąć ślub.

 

Zgrupowanie zakończy się w następny poniedziałek uroczystą kolacją, podczas której trener Nawałka ogłosi 23-osobową kadrę na Euro 2016.

 

 Prezes PZPN Zbigniew Boniek w wywiadzie dla PAP przyznał, że wspaniale byłoby zagrać w ćwierćfinale Euro 2016 np. z Hiszpanią. Jak jednak zaznaczył, najpierw trzeba pokonać Irlandię Północną i wyjść z grupy.

- Cel minimum reprezentacji Polski na Euro 2016 to wyjście z grupy?

- Tak sobie wszyscy ułożyli. Ale nie ma celów minimum i maksimum. Jedziemy po to, żeby dobrze zagrać i wyjść z grupy. To jest nasze zadanie. Nieważne, jak je nazwiemy. Jeżeli nie awansujemy do 1/8 finału, to uważam, że ta grupa piłkarzy i trener nie będą czuli się usatysfakcjonowani z pracy, jaką wykonali.

- Holenderski serwis analityczny Infostrada Sports, obecnie Gracenote, przedstawił niedawno swoją prognozę Euro 2016. Zgodnie z nią Polska dojdzie do ćwierćfinału, tam silniejsza okaże się od nas Hiszpania (procentowe proporcje 32-68), natomiast tytuł zdobędzie Francja. Co pan na to?

- Jeżeli mielibyśmy grać w ćwierćfinale i wpaść na Hiszpanię, to piszę się na to. Naprawdę bardzo chciałbym zagrać w ćwierćfinale z Hiszpanami, jeżeli byłoby to możliwe. Bo my takie mecze lubimy. Nasza drużyna czułaby szalony komfort psychologiczny.

- Francja z Pogbą, Martialem, Comanem, Griezmannem, Payetem i wieloma innymi świetnymi piłkarzami jest faworytem turnieju?

Z.B.: Zdecydowanym. Pamiętajmy, że gdy Francuzi coś organizują u siebie, to wygrywają. Przykładem mistrzostwa Europy 1984 i mistrzostwa świata 1998. Mają teraz wspaniałe pokolenie młodych piłkarzy. A jeśli chcemy też być uczciwi, to siła tej drużyny wynika m.in. z historii. Tego, jakie to jest państwo, gdzie miało swoje kolonie, kto ma francuski paszport, itd.

Nawet jeśli spojrzymy na obecną kadrę, jest co najmniej ośmiu zawodników, którzy są Francuzami, ale z tego, powiedzmy, dawnego systemu kolonialnego. To np. na MŚ 2010 nie zafunkcjonowało, ale teraz są dla mnie faworytem.

Mocni, wybiegani, silni. Zobaczymy tylko, jak to będzie wyglądało w praniu, bo oni od dwóch lat nie grali meczu o punkty. Oprócz gospodarzy w roli faworytów widziałbym także Niemców, Hiszpanów i Belgów.
- Z racji obowiązków w klubach kilku piłkarzy ominęło zgrupowanie regeneracyjne w Juracie i nie wszyscy chyba zdążą na początek obozu w Arłamowie. To jakiś problem?

- Nie. W podobnej sytuacji są selekcjonerzy innych reprezentacji. Na pewno damy sobie radę.

- Czy największym problemem kadrowym tej reprezentacji jest środek obrony? Konkretnie mówiąc, obsada drugiego miejsca obok Kamila Glika?

- Powiem tak - czasami zdarza się, że najsłabszy punkt okazuje tym najmocniejszym i na odwrót. Drużyna broni się całym zespołem, a nie trzema-czterema piłkarzami. To jednak pytanie do trenera Adama Nawałki, a nie do mnie. Nie chciałbym wypowiadać się o sprawach kadrowych.

- Jedno pytanie o atak. W kadrze pewne miejsce mają Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik. Kto powinien być trzeci - młody zawodnik z naszej ekstraklasy czy bardziej doświadczony z silniejszej zagranicznej ligi?

- Według mnie Nawałka postawi na tego, który będzie w lepszej dyspozycji w danym momencie. Co to za różnica - czy jedzie młodszy, czy starszy? Jedzie ten, kto może być drużynie najbardziej przydatny. Poza tym nie zapomnijmy o jednej sprawie. Kamil Grosicki, nominalnie skrzydłowy, też może być bardzo groźnym napastnikiem. Naprawdę jest mnóstwo różnych wariantów. Trener wie, co robi.

- Niektórzy piłkarze biorą udział w reklamach, co widać zwłaszcza teraz, przed Euro. W jednej z nich wystąpił także trener Nawałka. Na jakich zasadach to się odbywa w PZPN?

- Wszystko jest jasne. Mamy zapis w kontrakcie z trenerem, że nie może być twarzą jakiejkolwiek firmy, która jest konkurencją dla sponsorów PZPN. Są to normalne rzeczy. Widziałem reklamę z trenerem, podobało mi się. Zresztą nie mnie o tym mówić. Musimy się przyzwyczajać, że dzisiejsza piłka to również obowiązki pozaboiskowe, kontrakty reklamowe, zobowiązania wobec do sponsorów. Wszyscy to rozumieją. To nie ma nic wspólnego z formą piłkarzy na boisku.

Kurier PAP

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij