Jak uniknąć kłopotów z UOKiK-iem
Setki tysięcy muszą płacić nieuczciwie reklamujące się firmy. Kary nakłada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Nieuczciwa reklama promowanie swoich towarów bądź usług w sposób niedopuszczalny prawem. Można jej się dopuścić reklamując, to czego reklamować przepisy zabraniają (np. mocnych alkoholi), naruszając dobre obyczaje lub uchybiając godności człowieka, odwołując się do uczuć klientów z wykorzystywaniem przesądów lub łatwowierności dzieci, a także ingerując w sferę prywatności (np. przez przesyłanie na koszt klienta nie zamówionych towarów).
Jedną z najwyższych kar zapłacił PKO BP za reklamowanie Max Lokaty - było to 5,7 mln zł.
Za stosowanie w reklamie czynu nieuczciwej konkurencji, firmy mogą być zobowiązane do naprawienia powstałej przez to szkody. UOKiK nakaże także zaprzestać takiej promocji.
Co z reklamą porównawczą
Strategie reklamowe dość często lansują tezę, że dany produkt jest lepszy od konkurencyjnego. Reklama porównawcza nie jest zakazana przez prawo. Musi jednak spełniać wymogi ustawowe. Nie może być sprzeczna z tzw. dobrymi obyczajami, a zatem m.in. wykluczone jest takie jej stosowanie, które:
- nieobiektywnie porównuje jedną lub kilka istotnych i charakterystycznych cech towaru czy usługi,
- przedstawia towar czy usługę jako imitację towaru lub usługi konkurentów,
- dyskredytuje towary, usługi, działalności swoich konkurentów,
- reklamuje, wprowadzając klienta w błąd,
- powoduje pomyłki w rozróżnieniu między reklamującym a konkurentem lub między ich towarami czy usługami.
Jakie konsekwencje
Reklamodawcy muszą liczyć się zarówno z cywilnymi jak i karnymi sankcjami. Pokrzywdzony przez reklamę stanowiącą czyn nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, może żądać zaniechania niedozwolonych praktyk lub usunięcia ich skutków, a także naprawienia wyrządzonej szkody. Może także żądać zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny.
Ciężar dowodowy w tego typu postępowaniach spoczywa na oskarżonym. Oznacza to, że twórca reklamy będzie musiał udowodnić, że swoim promowaniem nie złamał prawa.
To jednak nie koniec prawnej odpowiedzialności. Ustawa przewiduje bowiem także prawno-karną odpowiedzialność za jej nieprzestrzeganie. Stanowi ona, że ten kto dopuszcza się czynu nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy i naraża w ten sposób klientów na szkodę, podlega karze aresztu albo grzywny.
Jak powszechnie wiadomo - reklama jest dźwignią handlu. Zasada ta działa, gdy promowanie jest uczciwe i zgodne z prawem. W przeciwnym razie, zamiast pomóc zwiększyć zyski, wpędzi w kłopoty i odstraszy klientów.
Źródło: Kancelaria Prawna Skarbiec







