Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Środy z KSeF i szkolenia branżowe

Debata o Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Rzeszowie

Opublikowano: 2026-03-25 07:30:29, przez: admin, w kategorii: Prawo

RZESZÓW. Podczas Podkarpackiego Forum Myśli Prawniczej (23 marca 2026 r.) w WSPiA Rzeszowskiej Szkole Wyższej, dyskutowano o postępowaniu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Prof. Krzysztof Wojtyczek (były sędzia ETPC) przedstawił nie tylko strukturę postępowania strasburskiego, lecz także jego aksjologiczne i praktyczne paradoksy.

Debata o Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Rzeszowie

 

Prof. Krzysztof Wojtyczek, odwołując się do własnego doświadczenia orzeczniczego, przedstawił postępowanie przed ETPC jako mechanizm wieloetapowy, zorganizowany wokół skargi indywidualnej lub międzypaństwowej.
 
- Postępowanie zaczyna się od wniesienia skargi, która może być skargą indywidualną albo skargą państwa przeciwko innemu państwu – wskazał.
 
Współczesna praktyka Trybunału w coraz większym stopniu opiera się na sprawnej, wstępnej selekcji spraw. To właśnie przesunięcie znacznej części zasobów instytucjonalnych na etap kontroli dopuszczalności pozwoliło – jak wskazał – ograniczyć wieloletni problem nadmiernego nagromadzenia skarg. W tej perspektywie postępowanie strasburskie jawi się jako procedura silnie zracjonalizowana, lecz zarazem obciążona napięciem między efektywnością a pełnią gwarancji proceduralnych.
 
Kiedy przed kilkunastu laty było 160 tysięcy zawisłych spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, podjęto strategiczną decyzję, żeby bardzo wiele zasobów przesunąć do tej wstępnej kontroli. Pozwoliło to zredukować liczbę skarg do około 65 tysięcy obecnie. Wstępna kontrola jest teraz przeprowadzana sprawnie; w ciągu kilku tygodni skarżący otrzymuje odpowiedź, jeżeli skarga jest niedopuszczalna ze względów formalnych – mówił Profesor.
 
Szczególnie interesujący był fragment wystąpienia poświęcony naturze samego Trybunału. Prof. Wojtyczek podkreślił, że ETPC nie jest sądem w klasycznym, sankcyjnym znaczeniu tego pojęcia. Jego podstawową funkcją jest ustalenie, czy doszło do naruszenia Konwencji, natomiast ciężar zaprojektowania i wdrożenia środków naprawczych spoczywa zasadniczo na państwie, pozostając pod nadzorem Komitetu Ministrów Rady Europy. Taki model wzmacnia międzynarodowy charakter systemu konwencyjnego, ale równocześnie unaocznia, że strasburska ochrona praw człowieka nie opiera się na prostym schemacie sądowego wymierzenia sankcji, lecz na bardziej złożonym układzie współodpowiedzialności instytucjonalnej.
 
Zasady proceduralne postępowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka
 
Zasady proceduralne Trybunału, choć nie zawsze zostały wprost skodyfikowane, wykształciły się w praktyce i orzecznictwie Trybunału.
 
Postępowanie przed Trybunałem opiera się w dużej mierze na zasadach wypracowanych przez orzecznictwo, ponieważ Konwencja zawiera jedynie podstawowe regulacje proceduralne – tłumaczył prof. Wojtyczek, wskazując m.in. na obowiązującą zasadę skargowości, ograniczony zakres dyspozycyjności stron, dominację postępowania pisemnego oraz swoisty, niejednoznaczny model kontradyktoryjności. W jego ocenie procedura strasburska tylko częściowo odpowiada intuicjom prawnika ukształtowanego w kulturze postępowań krajowych. Trybunał co do zasady opiera się bowiem na materiale przedstawionym przez strony, lecz wyjątkowo może podejmować inicjatywę dowodową z urzędu. Taka konstrukcja zwiększa elastyczność postępowania, ale rodzi również pytania o granice dyskrecjonalności i przewidywalność rozstrzygnięć.
 
Profesor zwrócił uwagę na to, że rozwój pozytywnych obowiązków państwa, zwłaszcza w relacjach horyzontalnych między podmiotami prywatnymi, ujawnił deficyty proceduralne systemu strasburskiego. W sprawach rodzinnych, cywilnych czy karnych skarga bywa formalnie skierowana przeciwko państwu, lecz jej konsekwencje w sposób bardzo realny dotykają osób trzecich – wcześniejszych przeciwników procesowych skarżącego. Jeżeli osoby te nie zostaną skutecznie poinformowane o toczącym się postępowaniu i nie uzyskają realnej możliwości przedstawienia stanowiska, pojawia się problem sprawiedliwości proceduralnej.
 
Każdy, kogo sprawa dotyczy, powinien mieć prawo do wysłuchania – podkreślił. – Mamy tutaj zatem poważny problem sprawiedliwości proceduralnej.
 
W tym sensie wykład unaocznił, że współczesna ochrona praw człowieka coraz częściej przekracza klasyczny, wertykalny model relacji jednostka–państwo.
 
Wystąpienie nie miało jednak wyłącznie charakteru deskryptywnego. Było także próbą uchwycenia głębszej logiki działania sądu międzynarodowego. Prof. Wojtyczek podkreślał, że Trybunał zasadniczo nie zastępuje ustaleń faktycznych ani wykładni prawa krajowego dokonanych przez sądy krajowe. Ochrona konwencyjna jest zatem pomyślana subsydiarnie: pierwszy i podstawowy ciężar stosowania standardów praw człowieka spoczywa na sądach krajowych. Im wyższa jakość ich argumentacji, im staranniejsze wyważenie kolidujących dóbr i im pełniejsze uwzględnienie orzecznictwa strasburskiego, tym szerszy margines uznania pozostawia im Trybunał. W tym ujęciu ETPC nie jest tyle „superinstancją", ile korektywnym ogniwem europejskiego dialogu sądowego.
 
 
Pytania słuchaczy dotyczyły zarówno zagadnień ściśle proceduralnych, jak i przyszłości europejskiego systemu ochrony praw człowieka. Poruszono m.in. problem skarg przeciwko Rosji po jej wykluczeniu z Rady Europy, skrócenie terminu do wniesienia skargi indywidualnej z sześciu do czterech miesięcy, możliwość wprowadzenia instytucji zbliżonej do rzecznika generalnego, zasady wyznaczania składów orzekających oraz znaczenie zdań odrębnych dla dalszego rozwoju orzecznictwa. Szczególnie wybrzmiała teza, według której zdanie odrębne - choć formalnie pozostaje stanowiskiem indywidualnym sędziego - może w praktyce stać się impulsem do późniejszej korekty linii orzeczniczej lub skierowania problemu do Wielkiej Izby.
 
W odpowiedzi na pytanie o przyszłość sądownictwa międzynarodowego Profesor nakreślił obraz systemu znajdującego się w punkcie szczególnego napięcia. Z jednej strony europejski model ochrony praw człowieka pozostaje jednym z największych osiągnięć powojennej kultury prawnej; z drugiej – podlega coraz silniejszej presji politycznej, zwłaszcza w sprawach migracyjnych i ekstradycyjnych. Z tej perspektywy przyszłość ETPC zależeć będzie nie tylko od jakości jego własnego orzecznictwa, lecz także od trwałości politycznej woli państw, by nadal uznawać wspólny, ponadnarodowy standard ochrony jednostki.
 
Podkarpackie Forum Myśli Prawniczej
 
Do tej pory w Podkarpackim Forum Myśli Prawniczej wzięli udział m.in.: Pan prof. Adam Bodnar, Senator, b. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny; Dariusz Korneluk, Prokurator Krajowy; Prof. Krystian Markiewicz, Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury; Prof. Włodzimierz Wróbel, Sędzia Sądu Najwyższego, Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego; Prof. Marek Safjan, Przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego; Prof. Sławomir Patyra, wykładowca UMCS, współautor projektu nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym; Sędzia Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego; Prof. Stanisław Biernat, wykładowca UJ, b. Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego; Prof. Piotr Girdwoyń, Dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij