Podarta lista obecności na sesji sejmiku
RZESZÓW. Krótka scysja przed otwarciem sesji sejmiku.

Marszałek Władysław Ortyl i dyrektor Rafał Polak. Fot. Adam Cyło
Dziś (poniedziałek, 8 września 2014) obraduje sejmik wojewódzki. Przed rozpoczęciem obrad przewodniczący Sławomir Miklicz poprosił o wydrukowanie listy obecności, ponieważ – jak stwierdził – poprzednia została podarta przez przewodniczącego klubu Prawo i Sprawiedliwość Czesława Łączaka. Taką informację miał dostać od dyrektora Kancelarii Sejmiku Rafała Polaka.
- To jest kłamstwo – stwierdził podnosząc głos marszałek Władysław Ortyl. - Proszę o sprostowanie.
Protestował także Czesław Łączak. Obydwaj potem rozmawiali z dyrektorem Polakiem.
Radni komentowali sprawę „Już się pomodliliśmy”.
Czesław Łączak zabrał głos i przedstawił sytuację.
- Przed salą obrad pani z Kancelarii Sejmiku, która obsługuje obrady podchodziła do radnych z prośba o podpisanie listy obecności – mówił radny. - Zapytałem, czy to lista obecności na sesji nadzwyczajnej. Okazało się, że tak. Tymczasem niektórzy radni z naszego klubu nie wiedzieli o tym i podpisali tę listę. Tymczasem my uważamy, że jeżeli to sesja nadzwyczajna, to nie będziemy w niej uczestniczyć. Zapytałem, co możemy zrobić, czy możemy podrzeć tę listę? Pani się zgodziła. Zrobiłem to w uzgodnieniu w urzędniczką.
Koniec sesji nadzwyczajnej
Bronisław Tofil z klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej zgłosił w wniosek o wycofanie wszystkich punktów sesji nadzwyczajnej. Chodziło o przyjęcie rezygnacji przewodniczących komisji wybór nowych. Uczynił to w imieniu wnioskodawców, czyli większości sejmikowej.
Ponieważ była to sesja nadzwyczajna, glosowanie wycofania wniosków nie było konieczne. W programie obrad zostały tylko interpelacje i oświadczenia. W tej sytuacji przewodniczący przeszedł do obrad LV sesji, zwyczajnej.
cdn.