Marszałek Ortyl bez absolutorium za 2013 roku
PODKARPACKIE. Będzie kolejna sesja i głosowanie w sprawie marszałka

1 miliard 112 milionów 201 tysięcy złotych – to kwota wydatków Samorządu Województwa Podkarpackiego w 2013 roku. Aż 49, 7 procent tej kwoty – czyli 552 mln 955 tys. złotych przeznaczone zostało na inwestycje. Ponad 395 mln złotych na inwestycje drogowe, ponad 53 mln poszło na projekty informatyczne, a prawie 40 mln na inwestycje i zakup sprzętu medycznego dla podkarpackich szpitali.
Podczas głosowania za było 16 radnych, przeciw było 15. Ale do absolutorium potrzebne jest większość bezwzględna czyli 17 radnych (połowa składu plus jeden). Na sesji nie było Jana Burka, zaś Jan Tarapata był samym początku obrad, a potem wyszedł. Do frekwencji liczony jest jako niegłosujący.
Czyli sejmik nie udzielił absolutorium zarządowi. Oznacza to wszczęcie procedury odwołania zarządu. Po nieudzieleniu absolutorium sejmik, za co najmniej dwa tygodnie musi zwołać sesję, na której głosowaniu poddane zostanie będzie odwołanie marszałka. Jednak do odwołania potrzebnych jest 20 głosów.
Radni opozycji zwracali uwagę na opóźnienia w realizacji budżetu i około 68 mln zł niewydanych środków. Zygmunt Cholewiński i Sławomir Miklicz z Platformy Obywatelskiej mówili o tym, że okolo 68 mln zł nie zostalo wydanych.
Anna Kowalska z Sojuszu Lewicy Demokratycznej także uwagę na opóźnienia w inwestycjach. Skrytykował również niewłaściwą jej zdaniem promocję regionu.
Mariusz Kawa z Polskiego Stronnictwa Ludowego zauważył, że w budżecie zmniejszyły się wydatki na pomoc społeczną i niepełnosprawnych.
- Widzimy, że zarząd w 99 proc. realizuje, to, co myśmy zaczęli - dodał
Radny Janusz Magoń z Prawicy Rzeczpospolitej polemizował z opozycją.
- Czy mamy wydać wszystko, by nie mieć na wkład własny na najbliższe lata? - pytał.
Podobnego argumentu uzywali Czesław Łączak z Prawa i Sprawiedliwości oraz marszałek Ortyl.
Reasumpcja?
Wcześniej jednak radni głosowali nad sprawozdaniem z wykonania budżetu. Za było 15 radnych, przeciw też 15. Jednak radny Janusz Ciółkowski stwierdził, że oddał głos, ale urządzenie elektroniczne go nie policzyło.
- To potrzebna jest reasumpcja – powiedziała wiceprzewodnicząca sejmiku Lidia Błądek.
Przewodniczący Wojciech Buczak zarządził ponowne głosowanie. Radni opozycji szybko zdecydowali, że nie głosują. Za padło 16 głosów, tylko PiS i Prawica Rzeczpospolitej, czyli sprawozdanie zostało przyjęte.
Opozycja krytykowała jednak ten sposób głosowania. Radca prawny sejmiku jednak nie zakwestionowała.
Zarząd pracuje bez absolutorium
Po sesji marszałek Ortyl stwierdził, że brak absolutorium to skutek nieobecności na sesji radnego Jana Burka (odwołanego wcześniej z funkcji wicemarszałka).
- Nikt nie staral się go przekonac, by przyszedł - mówił dziennikarzom.