Jest lista „rodzinna” w Urzędzie Marszałkowskim?
RZESZÓW. Ujawnienie tzw. powiązań rodzinnych nie jest proste i nie zawsze zgodne z prawem.

Trwa sesja sejmiku województwa. Na poprzedniej, nadzwyczajnej sesji, radny Jerzy Borcz złożył wniosek o to, wszystkie by osoby zajmujące kierownicze stanowiska w Urzędzie Marszałkowskim złożyły w tej sprawie oświadczenia.
Dzisiaj odniósł się do tego sekretarz Lesław Majkut. Powołując się na Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy wymienił, jakie informacje można pozyskać. Dodał, że nie można też żądać takich oświadczeń od pracowników spółek, szpitali i jednostek podległych, gdyż nie są to pracownicy samorządowi. Zaznaczył, że marszałek województwa czy zarząd nie mają prawa żądać od radnych takich oświadczeń.
W tej chwili z departamentów Urzędu Marszałkowskiego spłynęła połowa oczekiwanych oświadczeń .
- Na razie nie ma informacji podległości – zaznaczył Lesław Majkut.
Oświadczenia z Orwella?
Radny Jerzy Borcz zapowiedział, że sam złoży oświadczenie.
- Od 1998 roku nigdy, nikt z mojej rodziny, ani powinowatych, ani I ani II stopnia nie był pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego i jednostek podległych – powiedział Jerzy Borcz.
Przewodniczący sejmiku Wojciech Buczak stwierdził, iż zwróci się do radnych z prośbą o złożenie takich oświadczeń.
Z kolei Czesław Łączak, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że radnych Borcz niepotrzebnie sprowokował przewodniczącego Buczaka to takiej deklaracji.
- Rok 1984 minął, Orwell nie musi być podstawą do oświadczeń – mówił radny PiS. - Proszę nie robić z sejmiku jarmarku.
Dodał, by nie żądać więcej niż to, czego domaga się prawo.
- Nie będą polemizował z przewodniczącym Łączakiem, ani z Orwellem – skomentował Jerzy Borcz.
Lista już krąży
Szef klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Miklicz stwierdził, że wystąpienia radnego Czesława Łączaka zawsze cechują się aspektem humorystycznym.
- Radni jak chcą to niech składają, jak pan nie chce to nie - mówił. - My nie mamy nic do ukrycia.
Radny Miklicz stwierdził z kolei, że od dwóch tygodni krąży lista osób pracujących w Urzędzie Marszałkowskim a powiązanych ze sobą rodzinnie.
Na sugestie radnych, zapowiedział, że przekaże ją przewodniczącemu sejmiku.
ac