Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Podkarpacki Festiwal Nauki i Innowacji
Studia podyplomowe na Politechnice Rzeszowskiej
Rekrutacja do WSPiA na rok akademicki 2026/2027

Akt oskarżenia w sprawie śmiertelnego wypadku przy pracy w Mielcu

Opublikowano: 2026-10-07 17:04:59, przez: admin, w kategorii: Praca

MIELEC. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała do Sądu Rejonowego w Mielcu akt oskarżenia przeciwko 47-letniemu mieszkańcowi Mielca oraz 53-letniemu mieszkańcowi Radomyśla Wielkiego w sprawie zdarzenia do jakiego doszło w dniu 11 września 2024 r. w Mielcu na terenie jednej z firm, w wyniku którego śmierć poniósł 60-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego, będący pracownikiem tej firmy.

 

Wymienione osoby zostały oskarżone o to, że w dniu 11 września 2024 r. w Mielcu, pełniąc funkcję kierownika placu drewna oraz magazyniera placu przyjęcia drewna w spółce zajmującej się m.in. produkcją paneli oraz materiałów drewnopochodnych, będąc osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i higienę pracy podległych pracowników, nieumyślnie nie dopełnili wynikających stąd obowiązków w ten sposób, że nie wyegzekwowali, by podległy im pracownik poruszając się po zakładzie pracy był ubrany w kamizelkę odblaskową i by poruszał się wytyczonym i oznakowanym ciągiem pieszym, przez co narazili tego pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a następnie nieumyślnie spowodowali śmierć wymienionego, który wskazanego dnia wracając z terenu torowiska, gdzie wykonywał powierzone mu prace, pominął wyznaczone i oznakowane ciągi komunikacyjne i na terenie placu przyjęcia drewna, przez który przechodził został najechany przez ładowarkę marki Volvo, której kierowca o ustalonych danych personalnych miał mocno ograniczoną widoczność w czasie jazdy z podniesioną i napełnioną łyżką, i poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.

 

W toku śledztwa ustalono, że 60-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego pracował we wskazanej firmie od 2005 r., odbył wszystkie niezbędne szkolenia BHP.

W dniu 11 września 2024 r. około godz. 15:00 oskarżony 53-latek pełniący funkcję magazyniera w porozumieniu z drugim oskarżonym, pełniącym funkcję kierownika placu drewna, wydał pokrzywdzonemu polecenie udania się na odległy o około 300 metrów teren torowiska celem posprzątania wagonów. Pokrzywdzony udał się we wskazane miejsce wraz z kolegą. Po zakończeniu prac wracał samotnie do swojego stanowiska pracy, przy czym przechodził przez plac przyjęcia drewna. Około godz. 16:00 kierowca ładowarki marki Volvo zauważył leżącego na ziemi pokrzywdzonego. Próbował udzielić mu pierwszej pomocy, po czym zadzwonił do oskarżonego magazyniera, który wraz z drugim oskarżonym udał się na miejsce zdarzenia, a następnie wezwał odpowiednie służby. Przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego odstąpił od czynności ratowniczych z uwagi na stan pokrzywdzonego a następnie lekarz stwierdził zgon.

 

W toku postępowania uzyskano opinię biegłego sądowego z zakresu oceny stanu technicznego pojazdów, z której wynika, że ładowarka marki Volvo miała sprawny układ jezdny, kierowniczy, hamulcowy oraz oświetleniowo-sygnalizacyjny. Biegły nie stwierdził niesprawności, które mogłyby mieć bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy z powstałym wypadkiem.

Domki na Roztoczu. Wykorzystaj Podkarpacki Czek Turystyczny

W sprawie uzyskano również opinię biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej i rekonstrukcji wypadków drogowych oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej. Biegli wskazali, po przeprowadzeniu eksperymentu procesowego, że widoczność z miejsca operatora ładowarki jest ograniczona, w związku z czym osoba kierującą ładowarką nie miała możliwości zaobserwowania osoby znajdującej się przed pojazdem, nie widziała jej również w kamerze wewnątrz pojazdu. W ocenie biegłych nie można wykazać, aby osoba kierująca ładowarką naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i by swoim zachowaniem mogła przyczynić się do zdarzenia.

W śledztwie zasięgnięto również opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, który wskazał, że w rejonie miejsca pracy pokrzywdzonego nie zostały wyznaczone ciągi komunikacyjne, chociaż istniała taka możliwość.  W ocenie biegłego bezpośrednią przyczyną wypadku było najechanie na pokrzywdzonego ładowarką, zaś pośrednimi przyczynami były m.in.:

- brak wyznaczonych ciągów komunikacyjnych dla pracowników magazynu drewna

- brak używania (bądź wyposażenia) pokrzywdzonego w kamizelkę ostrzegawczą, której zadaniem jest poprawa widoczności osoby w nią ubranej.

 

Biegły wskazał, że istniała możliwość przejścia z miejsca standardowej pracy pokrzywdzonego do torowiska po wyznaczonych ciągach dla pieszych. Równocześnie biegły stwierdził, że wejścia na teren magazynu surowca (trocin) nie posiadały żadnego oznakowania poziomego czy pionowego zakazującego wejścia na teren magazynu osobom postronnym. Nie było również znaków ostrzegawczych o poruszających się po terenie magazynu samochodach, sprzęcie ciężkim. Omówione w opinii ciągi dla pieszych znajdujące się poza terenem magazynu trocin zostały wyznaczone prawidłowo, natomiast na placu składowym trocin linie oznaczające ciągi dla pieszych nie były wyznaczone. Pokrzywdzony miał możliwość poruszania się ciągami dla pieszych za wyjątkiem odcinka prowadzącego bezpośrednio do jego stanowiska, gdzie nie było wyznaczonych dróg i ciągów dla pieszych.

 

Oskarżeni w toku postępowania przygotowawczego nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu. 47-letni mieszkaniec Mielca złożył wyjaśnienia, aś drugi oskarżony odmówił składania wyjaśnień.

Oskarżeni nie byli uprzednio karani sądownie.

Za zarzucane im przestępstwo, kwalifikowane z art. 220 § 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.  

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij