Adrian Michałek i Jacek Surówka dziękują mieszkańcom gminy Tyczyn
GMINA TYCZYN. To właśnie oni spotkają się w II turze przedterminowych wyborów na burmistrza Tyczyna. Mieszkańcy gminy podziękowali za udział „partyjnym kandydatom”.

W I turze wyborów wyraźnie największym popraciem cieszył się Adrian Michałek, który zdobył 45,28 proc. uprawnionych głosów (1 598). Na drugim miejscu znalazł się Jacek Surówka z poparciem 25,62 proc (904).
Ten pierwszy, w swoim programie wyborczym, wyraźnie stawia na kontunuację działań zapoczątkowanych przez byłego burmistrza Janusza Błotnickieo. Jakk można przeczytać na jego stronie: „Tu nie ma już czasu na naukę czy powolne wdrażanie się osób w naszą małą, lokalną politykę i zarządzanie gminą. (…) Tu już nie ma miejsca na wielkie obietnice ani przekonywanie wyborców do niewiarygodnych inwestycji i działań. To jest czas, aby kontynuować to, co rozpoczęte, i to, co dobre, a jednocześnie zmieniać i poprawiać to, co wymaga udoskonalenia, oczywiście pamiętając też o inwestycjach i mierząc wysoko”.
Nic więc dziwnego, że przed I turą do głosowania na Adriana Michałka zachęcał też były burmistrz Janusz Błotnicki.
Z kolei Jacek Surówka, dziękując za udzielone mu popracie napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych: „Dzisiejszy wynik wyborczy nie kończy rozmowy o naszej Gminie - przeciwnie, otwiera kolejny jej etap. Jestem otwarty na dialog i współpracę z każdym, komu zależy na dobru mieszkańców. Dobre pomysły, niezależnie od tego, kto je zgłasza, powinny być traktowane poważnie i rozważane ponad podziałami. Dziękuję za wszystkie rozmowy, spotkania, uwagi i zaangażowanie w tę kampanię. Przed nami jeszcze druga tura, dlatego zachęcam do dalszej spokojnej i merytorycznej dyskusji o tym, jak powinna wyglądać przyszłość naszej Gminy”.
Podziękował też pozostałym kontrkandydatom. „Nie chciałbym, aby dobre pomysły zostały zapomniane, jeżeli mogą służyć mieszkańcom i rozwojowi naszej Gminy, warto o nich rozmawiać i szukać możliwości ich realizacji - niezależnie od tego, kto je przedstawił”.
Damian Fudali, popierany przez struktury PiS, zajął trzecie miejsce - 23,52 proc (830), a Janusz Płodzień czwarte - 5,58 proc. (197 głosów). Jego z kolei wspierały KO i PSL.








