Jedna z ulic na osiedlu Pułaskiego otrzyma imię Marii Stromberger
RZESZÓW. Chodzi o ulicę biegnącą od al. J. Piłsudskiego w kierunku południowo-zachodnim. Decyzja zapaść ma na najbliższej sesji Rady Miasta.

Fot. wikipedia.org
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały, z wnioskiem w sprawie nadania nazwy ulicy im. Marii Stromberger wystąpiło Towarzystwo Przyjaciół Rzeszowa i Stowarzyszenie Nasz Dom Rzeszów.
Maria Stromberger (1898-1957) była austriacką dyplomowaną pielęgniarką. „Od 1942 r. była zatrudniona w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau jako członkini personelu medycznego SS, pracując w tzw. SS-Revier. Funkcjonując wewnątrz struktur obozowych, podlegała bezpośrednio lekarzom SS, co sprawiało, że każda forma pomocy niesionej więźniom wiązała się z realnym zagrożeniem życia. Szczególną rolę w jej obozowej działalności odegrali młodzi więźniowie polityczni z Rzeszowa, aresztowani przez Niemców w maju 1940 r. podczas brutalnej łapanki. Byli to w większości uczniowie I i II Państwowego Gimnazjum w Rzeszowie, wśród nich: Edward Pyś, Zbigniew Bendkowski, Emil i Stanisław Barańscy, Jan Zdebik, Józef Nowacki, Kazimierz Albin, Eugeniusz Nedojadło, Tadeusz Szewczyk, a także Józef Szajna, zatrzymany później podczas próby przedostania się na Węgry. Wszyscy oni trafili do Auschwitz jako jedni z pierwszych więźniów politycznych deportowanych z Rzeszowa.
Część z nich została skierowana do prac pomocniczych przy służbach sanitarnych i szpitalnych, co umożliwiło im bezpośredni kontakt z Marią Stromberger. Rozmowy z młodymi rzeszowianami, a w szczególności relacja Edwarda Pysia, uświadomiły jej rzeczywisty charakter obozu i los ludzi, którzy trafiali do Auschwitz nie jako przestępcy, lecz jako ofiary systemowych represji. Od tego momentu Stromberger podjęła świadome działania pomocowe. Dostarczała więźniom żywność, leki i odzież, ukrywała chorych przed selekcjami, a także wynosiła z obozu korespondencję i dokumenty dotyczące zbrodni popełnianych przez załogę SS. Jej pomoc miała bezpośredni wpływ na los rzeszowian osadzonych w Auschwitz. Edward Pyś, ciężko chory na tyfus plamisty, przeżył dzięki jej opiece i leczeniu. Józef Szajna, dwukrotnie osadzony w celi śmierci i zagrożony natychmiastową egzekucją, zawdzięczał przetrwanie m.in. dostarczanym przez nią lekom i dodatkowym racjom żywnościowym.
Po wojnie byli więźniowie Auschwitz, w tym ocaleni rzeszowianie, wystąpili w jej obronie, składając świadectwa potwierdzające jej działalność pomocową. W 1947 r. Maria Stromberger przyjechała do Rzeszowa, gdzie spotkała się z rodzinami uratowanych - wydarzenie to stanowi udokumentowane potwierdzenie jej szczególnego miejsca w historii miasta.
Dziś Rzeszów ma uzasadniony moralnie obowiązek przywrócić Marii Stromberger należne miejsce w pamięci zbiorowej. Upamiętnienie jej osoby jest wyrazem wdzięczności wobec osoby, która - funkcjonując w ramach nazistowskiego aparatu - miała odwagę sprzeciwić się jego zbrodniczej istocie i ratować młodych mieszkańców miasta”.







