Przedstawiciele rynków hurtowych debatują w Rzeszowie
W Rzeszowie odbywa się Konferencja Rynków Hurtowych, której gospodarzem jest Agrohurt S.A. Przedstawiciele 10 firm z różnych części kraju (m.in. z Wałbrzycha, Radomia, Gdańska, Lublina, podwarszawskich Broniszów, w zdecydowanej większości podlegających Ministerstwu Aktywów Państwowych) prowadzących duże targowiska i wynajmujących powierzchnie hurtowe .

Firmy spotykają się co dwa miesiące w innym miejscu. Pierwszym był Bronisze pod Warszawą, które są największym targowiskiem w Europie. Dziś i jutro gospodarzem będzie Podkarpackie Centrum Hurtowe Agrohurt S.A. W spotkaniu biorą też udział szefowie Krajowej Grupy Spożywczej, urzednicy z ministerstwa i przedstawiciele instytucji otoczenia rolnictwa z Podkarpacia.
- Chcę, by rynki hurtowe wzajemnie się uczyły od siebie, przejmowały najlepsze pomysły – mówi Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych, nadzorujący tę działalność w resorcie, pomysłodawca spotkań. – Taki drobny przykład, to organizowany w Rzeszowie targ staroci. Ale w każdym obszarze, w każdym regionie występują pewne różnice, stąd warto dzielić się swoimi doświadczeniami. Taki jest cel tego spotkania po pierwsze. Po drugie, rynki kurtowe oddziaływują w istotny sposób na to, co stanowi bezpieczeństwo żywności.
Kolejna rzecz to rodzaj okrągłego stołu, który powstaje dzisiaj między energetyką a rolnictwem. Chodzi o wykorzystanie roślin energetycznych, współspalanie biomasy,
Wracając do roli rynku kultowego, to znowu rola bezpieczeństwa, które stanowi zaplecze dla żywności, leków. Tam, gdzie mamy konieczność przechowywania żywności w mroźniach, w chłodniach, to miejsca, które dzisiaj rynki kultowe zapewniają. Będą inwestycje w kierunku takiego bezpieczeństwa żywności.
- Musimy mieć świadomość tego, że państwo polskie musi być przygotowane na wszelkie okoliczności - dodał Grzegorz Wrona. - W ramach SAFE i w ramach tych zdarzeń, które dotyczą inwestycji, również rynki kultowe mają znaczenie. To trzeci aspekt dzisiejszego spotkania.
Udział w spotkaniu wziął także poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Adam Dziedzic, były długoletni pracownik najpierw Małopolskiej Giełdy Rolno-Towearowej, przekształconej w PCH Agrohurt (gdzie był wiceprezesem i prezesem. Nigdy te instytucje nie mogły skorzystać ze środków unijnych, albo te środki unijne były bardzo mocno ograniczone. Ale rynki płótowe
- Największym problemem jest konkurencja marketów i tutaj pracujemy nad tym, aby bezpośrednio rolnicy, producenci mogli u nas sprzedawać swoje artykuły i dzięki temu jakość tych produktów byłaby, na pewno jest dużo lepsza u nas – mówi Dariusz Baran, członek zarządu Agrohurtu . - Po drugie konkurencyjna cena. Po trzecie ten rolnik, producent sprzedający bezpośrednio u nas swoje właśnie wyroby też może uzyskać godziwą zapłatę za nią.
Kolejnym problem są wydłużone łańcuchy dostaw. Mnóstwo jest dystrybutorów i nie zawsze udaje się kupić towar właśnie bezpośrednio u producenta, to powoduje potem, że cena dla ostatecznego konsumenta, była odpowiednia
- Tak jak i wszyscy borykamy się z dużymi cenami energii, problemem energetycznym, o czym będziemy tutaj też mówić – dodał Dariusz Baran. - Staramy się jak tylko możemy naszym najemcom umożliwiać jak najlepsze warunki i wypracowywać model zarządzania energią, aby po prostu też oni do nas chętniej przychodzili i wystawiali się, korzystali z naszej pomocy. Wyzwaniem jest infrastruktura krytyczna, mrożnie, chłodnie. Obszar czwarty to local content rynków ruchowych, czyli promowanie krajowego producenta.
.






