Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Port Lotniczy Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów zaprasza do skorzystania z oferty połączeń czarterowych planowanych na sezon „Lato 2026”

Likwidacja bonu żłobkowego w Rzeszowie raz jeszcze do komisji Rady Miasta

Opublikowano: 2026-02-24 21:05:42, przez: admin, w kategorii: Samorządy

RZESZÓW. Już raz stało się tak miesiąc temu. Na dzisiejszej sesji Rady Miasta zdecydowano o tym ponownie. Wygląda jednak na to, że tak czy siak los bonu jest przesądzony. \n

Fot. pixabay/CC0

Fot. pixabay/CC0

 

Radni mają jednak z projektem uchwały sporą zagwozdkę. Z jednej strony wiedzą, że świadczenia raczej nie da się uratować, z drugiej zaś cały czas dumają, jak to zrobić? Tym bardziej, że likwidacja bonu żłobkowego spotkała się z dużym zainteresowaniem rodziców oraz właścicieli prywatnych żłobków.

Na styczniowej sesji, widząc wahania radnych, prezydent Konrad Fijołek sam zaproponował w końcu wycofanie projektu z obrad i skierowanie go do komisji Rady Miasta. Zadeklarował również uzupełnienie niektórych zestawień i informacji, na brak których radni trochę narzekali. Odpowiednie komisje miały w tym czasie przeprowadzić dodatkowe konsultacje i wypracować później akceptowalną dla wszystkich stron treść projektu uchwały.

Przypomnijmy, bon żłobkowy w wysokości 300 zł na każde dziecko, miasto wypłaca od pięciu lat. Pomoc trafia do rodziców dzieci uczęszczających do niepublicznych żłobków. Zgodnie z projektem uchwały miałby on zniknąć od września tego roku. Jeden z powodów - w tym roku Rzeszów wzbogaci się o trzy nowe publiczne placówki.

Jeszcze na początku sesji, radny Jerzy Jęczmienionka (PiS) w imieniu Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Senioralnej, poprosił od razu, aby po dyskusji na temat projektu uchwały, później od razu skierować ją ponownie do komisji (wypracowane przez komisję rozwiązania i propozycje, mimo ich przekazania władzom miasta, miały nie znaleźć się w projekcie uchwały).

Zgodnie z obietnicą władz miasta, przystępując do procedowania tego punktu porządku sesji, Agata Bobowska - dyrektor Miejskiego Zespołu Żłobków, przedstawiła kompleksową prezentację dotyczącą obecnego stanu miejskich żłobków i perspektyw ich rozwoju.

I tak - obecnie w Rzeszowie istnieje 11 takich miejskich placówek, trzy nowe żłobki zostaną zaś otwarte w tym roku. Chodzi o placówkę przy ul. Jachowicza (190 miejsc), która rozpocznie nabór już od marca. Kolejny żłobek otwarty zostanie przy ul. Senatorskiej (120 miejsc - przyjęcia od maja) i na osiedlu Słocina (70 miejsc - otwarcie planowane na wrzesień). W sumie w mieście przybędzie więc 380 nowych miejsc żłobkowych. Dyrektor Bobowska przedstawiła też odległości pomiędzy funkcjonującymi na osiedlach placówkami publicznymi i niepublicznymi. Zbyt duże odległości miały być - m.in. na poprzedniej sesji - jednym z argumentów, które decydują o wyborze przez rodziców prywatnych żłobków. Tu według posiadanych danych bynajmniej nie jest tak źle. Odległości są minimalne, a przez to i czas ewentualnego dojazdu do publicznych placówek.

Z prezentacji można się było także dowiedzieć, że obecnie miasto wypłaca w sumie 529 bonów żłobkowych (placówki w Rzeszowie - na 13 osiedlach bony w ogóle nie są wypłacane) oraz 41 (placówki w sąsiednich miejscowościach - Trzebownisko, Tyczyn, Krasne i Jasionka).

Z wyliczeń wynika, że w marcu - już po otwarciu żłobka przy ul. Jachowicza - miejskie placówki będą dysponować w sumie 1843 miejscami, a tych wolnych będzie 342. Trzeba jednak pamiętać, że później przybędzie jeszcze 190 nowych miejsc żłobkowych.

Sporo czasu zajęło w prezentacji także przedstawienie ekonomicznej strony funkcjonowania żłobków. I tak, w ubiegłym roku, na 1 678 miejsc, niewykorzystanych pozostało ich 103. Roczny ubytek dochodów wynieść miał 1 854 000 zł, a miesięczna dopłata gminy do jednego dziecka - 891 zł. W marcu, przy 342 wolnych miejscach, kwoty te wyniosą odpowiednio - 6 156 000 zł i 1 276 zł, a we wrześniu - 9 576 000 zł i 1 466 zł (532 wolne miejsca). W ubiegłym roku miasto wydało na żłobki ze swojego budżetu 16 839 692 zł (w sumie było to 47 793 862 zł - różnica to dofinansowania z programu „Aktywny Rodzic”).

Z wyliczeń MZŻ wynika też, że przy wygaszeniu bonów żłobkowych w sierpniu, kosztowałyby one miasto 1 026 000 zł (przy wypłacie do grudnia kwota ta wzrosnąć ma o kolejnych ok. 467 tys. zł). Gdyby jednak przyjąć, że wygaszanie bonu żłobkowego następowałoby stopniowo np. do 2028 r., to łączny koszt całej tej operacji kosztować ma 2 797 200 zł.

Dodatkowych informacji było w prezentacji znacznie więcej, także tych dotyczących liczby personelu, jego kompetencji i wykształcenia oraz formy prowadzenia opieki - m.in. wielkość grup.

Wsłuchując się w toczącą się później dyskusję, można było odnieść wrażenie, że radni chyba wszystkich stron, skłaniają się powoli jednak do przyjęcia stopniowego wygaszania bonu żłobkowego. Warto zwrócić uwagę, że wypowiedzi radnych były dość merytoryczne i pozbawione wielkich emocji. Inna sprawa, że czas na jedną wypowiedź skrócono do 3 min.

Prezydent Konrad Fijołek raz jeszcze przypomniał radnym, że problem wygaszania bonów żłobkowych nie pojawił się nagle. W połowie ubiegłego roku rozważenie takiego rozwiązania zaproponowali sami radni. Dano sobie jednak kilka miesięcy na analizę sytuacji.

Prezydent podkreślił też ekonomiczną stronę całej operacji, przy zwróceniu jednak uwagi także na jej wrażliwą i społeczną stronę.

- Przed nami jest dylemat, czy godzić się na podwójne finansowanie - pustych miejsc w złobkach i bonu żłobkowego - podkreślał prezydent. - To nie jest dylemat czy komuś dać, czy zabrać. To jest dylemat, czy finansować podwójnie usługę komunalną.

Konrad Fijołek zauważył też jednak, że miasto i radni po kilku tygodniach zbliżają się do kompromisowego rozwiązania. Od razu też nakreślił pewne jego granice ze strony miasta. To, zgodzi się np. na wypłacanie świadczenia do końca 2027 r. (jedno z proponowanych przez radnych rozwiązań), ale w zamian od marca kończy z przyjmowaniem nowych wniosków na ich wypłacanie (kilkudziesięciu rodziców, widząc co się święci, złożyło wnioski jeszcze w lutym).

Tak, czy siak, prezydent zadeklarował chęć dalszej wspólnej pracy nad projektem uchwały i ponownie zgodził się na skierowanie jej do komisji. Wygląda więc na to, że w marcu radni ponownie zajmą się przyszlością bonu żobkowego w Rzeszowie.

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij