Nie było głosowania w sprawie odwołania przewodniczącego Sejmiku Jerzego Borcza
PODKARPACKIE, RZESZÓW.

Jerzy Borcz, fot. Sebastian Stankiewicz
W poniedziałek odbyła się sesja Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Jak informowaliśmy, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kłak złożył wcześniej wniosek o odwołanie przewodniczącego Sejmiku Jerzego Borcza (Prawo i Sprawiedliwość). Jednak do głosowania nie doszło, punkt nie został wprowadzony do porządku obrad.
Po otwarciu sesji, a przed rozpoczęciem procedowania poszczególnych punktów wywiązała się w tej sprawie dyskusja.
Przewodniczący Borcz jako przyczynę podawał zły tryb, mianowicie wniosek został złożony przez przewodniczącego klubu, a nie przez dziewięciu radnych. W odpowiedzi radny Kłak stwierdził, iż podczas posiedzenia komisji głównej sejmiku (w skład której wchodzi prezydium sejmiku i przewodniczący klubów), nie było zastrzeżeń do trybu złożenia tego wniosku. Potwierdzić miał to radca prawny.
- Nagle was oświeciło koło środy czy czwartku ubiegłego tygodnia, że jednak w waszej opinii nie możemy takiego wniosku złożyć, tylko musi to robić grupa radnych. I wysyłacie mi tę informację pocztą. Rozumiem, że wysyłacie informację pocztą, tak żeby ona dotarła do mnie dziś rano, na przykład w poniedziałek – argumentował Krzysztof Kłak.
- Po prostu należało sporządzić wniosek zgodnie z ustawą o samorządzie województwa, która w artykule 20 ust. 4 mówi o tym, że wniosek prawidłowy musi zawierać co najmniej dziewięć podpisów pod próbą odwołania czy przewodniczącego, czy kogokolwiek z prezydium, czy też kogokolwiek z zarządu. Taki wniosek nie wpłynął – odpowiadał Jerzy Borcz. - W związku z tym dzisiaj raczej mamy sytuację taką, że widzę, że to nie chodzi o to, by złowić króliczka, ale by gonić go, żeby tutaj robić show. Nikt się na to nie da nabrać. Jeżeli będzie prawidłowy wniosek, czyli z podpisem dziewięciu radnych, nie z podpisem pańskim jako szefa klubu za innych radnych, tylko dokładnie taki wniosek, jaki jest w ustawie o samorządzie województwa.
Krzysztof Kłak dodawał, że na poniedziałkową sesję jego klub chciał także złożyć na dzisiejszą sesję wniosek dotyczący uchwały popierającej program SAFE (długoterminowych pożyczek), ale nie mógł tego zrobić, bo może być tylko jeden wniosek klubowy podczas sesji. Tym wnioskiem miał być ten o odwołaniu.
Przy okazji programu SAFE głos zabrali obecni na sesji europoseł Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca i posłanka Ewa Leniart. Obydwoje byli krytyczni wobec programu. W sprawie








