Kolejne fiasko przetargu na ogród sensoryczny w dawnym parku dworskim w Lesku?
POWIAT LESKI. Chyba tak. Różnica pomiędzy założonym limitem kosztów a cenami ofert jest ogromna.

Fot. pixabay/CC0
Podobnie było zresztą w pierwszym przetargu. Wówczas do przetargu stanął tylko jeden wykonawca, ale przy limicie kosztów 200 tys. zł, zaproponował on cenę 1 228 675 zł.
Cóż, teraz specjalnie lepiej też nie jest. Cena najtańszej oferty, firmy „Park-M Poland” ze Starego Sącza, wynosi bowiem 990 548 zł. Firma „Majster” z Hoczewa zaoferowała cenę 1 100 000 zł, zaś „Topatotera” z Knurowa 1 175 412 zł.
Koncepcja rewitalizacji parku dworskiego Krasickich w Posadzie Leskiej (przy wjeździe do miasta) jest już gotowa. Zakłada ona uporządkowanie zieleni i drzewostanu, nowe nasadzenia, wykonanie ścieżek sensorycznych oraz montaż elementów małej architektury (ławki, altana itd.). Stanąć tam mają również głazy upamiętniające ważne dla miasta postacie i solarne latarnie.
Chodzi w sumie o teren ok. 40 arów.
A skoro już mowa o owej sensoryczności...
Proponowane jest stworzenie kilku zakresów tematycznych i funkcjonalnych: terapia dźwiękiem (istniejące drzewa przy Alei Krasickich szumiące na wietrze, śpiew ptaków zamieszkujących na istniejących drzewach); terapia wzrokiem (doznania wzrokowe zapewnią różnokształtne i różnokolorowe rośliny); terapia węchem (rośliny zapachowe); terapia smakiem (betonowe donice z jadalnymi roślinami).
Inwestycja miałaby potrwać 15 miesięcy.
Starostwo już wcześniej zapowiadało, że chciałoby, aby po rewitalizacji parku, opiekowali się nim uczniowie leskiego Zespołu Szkół Technicznych i Artystycznych, z kierunku „architektura krajobrazu”. Wstępne porozumienie zostało już podpisane.
Samorząd powiatu leskiego na zagospodarowanie terenu chce przeznaczyć część dofinansowania zdobytego z Rządowego Programu Ochrony Zabytków.