Miliony dla budżetu i dla polskiego sportu
Zmiana prawa i ustaw sprawiła, że dziś w Polsce legalnie działać mogą tylko te zakłady bukmacherskie, które otrzymały zgodę z Ministerstwa Finansów. W zamian branża odprowadza spory podatek od każdego postawionego kuponu i chętnie sponsoruje polski sport.

fot. shutterstock.com
Ukrócenie „wolnej amerykanki”, jaka miała miejsce przed zmianami prawa i podatku, mocno odwróciła rynek zakładów bukmacherskich w Polsce. Obecnie tzw. szara strefa stanowi „jedynie” ok. 50%, a legalnych bukmacherów jest niemal dwudziestu. W ostatnich latach wszyscy bukmacherzy w Polsce odprowadzają podatek w wysokości kilkuset milionów złotych. Kwota ta zbliża się do miliarda, co jest poważnym zastrzykiem dla budżetu państwa. To jeden ważny aspekt. Innym jest sponsoring i wspieranie klubów, organizacji, czy całych lig. Dzięki temu są one w lepszej kondycji finansowej i mogą dbać o rozgrywki na wyższym poziomie. Trudno sobie wyobrazić współczesny sport bez sponsorów. Pieniądz robi pieniądz – jak mówi popularne powiedzenie.
Przede wszystkim piłka nożna
Nietrudno zgadnąć, że firmy bukmacherskie najbardziej interesuje piłkarza nożna, jeśli chodzi o sponsoring czy stałą współpracę. Nie może być inaczej, jeśli to po pierwsze najpopularniejszy sport na świecie. Po drugie, jeśli zdecydowana większość klientów polskich bukmacherów, a jest ich kilka milionów, obstawia wyniki futbolu. I za bardzo nie ma znaczenia, że piłka nożna w polskim wykonaniu stoi na niższym poziomie niż wiele europejskich lig. Koszula bliższa ciału – kolejne polskie przysłowie. Sytuacja w 2020 roku wygląda więc tak, że każda z 16 drużyn Ekstraklasy ma podpisaną umowę z zakładami bukmacherskimi. Oczywiście ich status i kwota na jaką opiewa kontrakt jest inna. Mamy więc do czynienia z głównymi sponsorami, partnerami, czy oficjalnymi bukmacherami danej drużyny. Liderem w tym względzie są zakłady bukmacherskie STS, które wspierają aż siedem drużyn Ekstraklasy i tę najważniejszą, krajową – reprezentację Polski. Inne firmy podzieliły ów sponsorski tort między siebie.
Współpraca z innymi dyscyplinami sportu
Nie jest jednak tak, że branża bukmacherska kompletnie zamyka się na inne sporty. Wręcz przeciwnie, wachlarz współpracy jest bardzo duży. Wspomniany STS jest tego najlepszym przykładem, bo w ostatnich latach współpracował z zespołem siatkówki mężczyzn, koszykówki, czy... esportu (CS GO). Są więc sponsorzy reprezentacji hokeja na lodzie, siatkówki, drużyn żużlowych, koszykówki, czy też zespołów piłki nożnej z niższych lig. Tak naprawdę każdy szuka dla siebie miejsca do reklamowania się i inaczej określa kategorie atrakcyjności. Dzięki temu wiele klubów i zespołów może w mniejszym lub większym stopniu liczyć na wsparcie, przede wszystkim finansowe.
Nie tylko drużyny, ale i związki czy całe ligi
Coraz częstszym pomysłem jest wspieranie całych lig, rozgrywek, czy turniejów, choć wiąże się to ze sporymi wydatkami marketingowymi. Swojego bukmacherskiego sponsora – czasami nawet tytularnego - mają m.in. zaplecze Ekstraklasy, Polska Liga Siatkówki, piłkarskie rozgrywki o Puchar Polski, Polski Związek Narciarstwa, liga koszykówki, Polska Hokej Liga. Jak widać pole manewru i współpracy jest ogromne. Korzystają na tym wszystkie strony, a prawda jest też taka, że im więcej pieniędzy będą miały do wydania na marketing zakłady bukmacherskie, tym więcej skorzystają na tym polskie kluby, organizacje, czy ligi. System naczyń połączonych – nic dziwnego w świecie, w którym przyszło nam żyć…
Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.
Tekst sponsorowany