Restrukturyzacja PBS – Lesko traci 2,5 mln zł
SANOK, LESKO. Przymusowa Restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego, dotyka samorządy. Swoje konto posiadał w nim także Urząd Miasta i Gminy Lesko.

Fot. Lesko.pl
Potwierdził się scenariusz, o którym od piątku w gronie samorządów terytorialnych mówiono. Środki zgromadzone na rachunkach samorządów i ich jednostek zostaną w części zabrane na pokrycie strat PBS (z każdego samorządu zabranych zostanie około 43% kwot, które znajdowały się na kontach gmin). Przedstawiciele 34 samorządów, których dotknęła ta katastroficzna sytuacja apelowało do wojewody o pomoc w tej nadzwyczajnej sytuacji.
- Trzeba pamiętać, że gmina nie ma swoich pieniędzy. Ma nasze - z naszych podatków. Apeluję do ministra finansów oraz premiera rządu polskiego o interwencję w tej sprawie. W poniedziałek, w sali Gobelinowej Muzeum Historycznego w Sanoku odbyło się spotkaniu przedstawicieli kilkunastu samorządów z Podkarpacia, które mają rachunki w restrukturyzowanym Podkarpackim Banku Spółdzielczym.
Burmistrz zapewnia, że został – podobnie jak inne samorządy i wszyscy inni klienci – zaskoczony informacjami o trudnej sytuacji banku.
- Niestety nie było żadnych ostrzeżeń – mówi Adam Snarski. - Na podstawie plotek nie mogliśmy zerwać umowy zawartej po przetargu. Gdybyśmy tak postąpili narazilibyśmy się na karę umowną, co skutkuje naruszeniem dyscypliny finansów publicznych.
Lesko straciła kwotę 2,5 miliona złotych . To mocno ogranicza możliwości rozwoju. A gmina w ostatnich miesiącach pozyskała znaczne środki zewnętrzne na wiele inwestycji.
W poniedziałek w Sanoku odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządów z wojewodą Ewą Leniart i zarządcą banku Pawłem Małolepszym.
Jak mówi burmistrz Adam Snarski, można było odczuć wielkie rozczarowanie tym spotkaniem.
- Powiem szczerze, że my samorządowcy nie mamy sobie nic do zarzucenia. Jak zawsze dostaje najsłabszy, ten który chce działać i rozwijać swoje małe gminy. Jak wiele jeszcze możemy znieść? Ile możemy udźwignąć? Jak zawsze - wszystko pokryjemy - my mieszkańcy z naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Właśnie dlatego o tym mówię i właśnie dlatego będę walczył o każdą naszą złotówkę, o każdy grosz. Dopóki będę miał na to siły.