Andrzej Szlęzak: kandydować czy nie kandydować?
STALOWA WOLA. Były prezydent Stalowej Woli, obecny radny sejmiku województwa podkarpackiego poinformował na Facebooku, że mam propozycje startu w wyborach parlamentarnych z pięciu komitetów.

Andrzej Szlęzak. Fot. Adam Cyło
Są to propozycje kandydowania do sejmu i do senatu. Miejsca od drugiego na liście do prawdopodobnie poza pierwszą dziesiątką.
- Poważni ludzie mówią, że mam duże szanse do senatu, a inni poważni ludzie, że nie mam żadnych szans, ponieważ wszystko bierze PiS – pisze Andrzej Szlęzak. - Również poważni ludzie mówią mi, że z moim potencjałem mogę zdobyć mandat powiedzmy z 13 albo 15 miejsca. Z kolei również poważni ludzie mówią, żeby sobie głowy nie zawracać, jeśli nie ma propozycji miejsca od pierwszego do trzeciego na liście, a i to tylko w przypadku, gdy jest pewność, że lista przekroczy próg. Według mnie pewność przekroczenia progu z list z których mam propozycję, mają dwie listy w tym ta z której radzą mi startować z odległej pozycji. Ci poważni ludzie ciosają mi kołki głowie, przekonując do swoich racji.
Polityk dodaje, że decyzję musi podjąć do jutra.
- Rok temu głosy Państwa były mi pomocne w podjęciu decyzji i wygraniu wyborów do sejmiku.
Co Państwo radzicie teraz? - takie pytanie zadaje osobom obserwującym go na FB.
Andrzej Szlęzak w ostatnich wyborach samorzadowych kandydował z listy Koalicji Obywatelskiej.