Grzegorz Kiełb o sytuacji w Urzędzie Miasta Tarnobrzega
TARNOBRZEG.

Kilka dni temu prezydent Tarnobrzega wyszedł z aresztu. Wcześniej usłyszał zarzuty przyjęcia korzyści majątkowej.
Poniżej jego wpis zamieszczony w w piątek (20 lipca 2018 r.) popołudniu na Facebooku Grzegorz Kiełb Prezydent Tarnobrzega.
- W dniu dzisiejszym po godz. 9.00 przebywając w budynku Urzędu Miasta Tarnobrzega załatwiając swoje sprawy organizacyjno-finansowe, nagle swoją obecnością zaszczycił mnie Pan Kamil Kalinka twierdząc, że nie życzy sobie mojej obecności w urzędzie.
Jednym zdaniem mam dezorganizować pracę urzędu i demoralizować pracowników a jeżeli sytuacja się powtórzy to załatwi to w inny sposób :) Poinformował mnie, że został w dniu dzisiejszym powołany na stanowisko zastępcy prezydenta miasta. Myślałem, że sobie jaja robi, po godzinie 12.00 okazało się to prawdą. Cóż stanowiska gratuluję chociaż nie zasłużone.
Konstanty Ildefons Gałczyński kiedyś napisał "GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM".