Park Naukowo-Technologiczny Dworzysko powiatu rzeszowskiego
Zespół Zamkowo-Parkowy w Baranowie Sandomierskim. Bal Sylwestrowy
Pożyczki dla firm z Podkarpacia/ Atrakcyjne oprocentowanie
Z PGE Energia Ciepła (od)zyskujesz ciepło i energię

Pasieka Marka Barzyka na dachu warszawskiego hotelu

Opublikowano: 2014-06-25 09:14:05, przez: admin, w kategorii: Rolnictwo

Hotel Regent w Warszawie ma na dachu siedem uli – i pozyskuje z nich kilkaset kilogramów miodu w sezonie.

Pasieka Marka Barzyka na dachu warszawskiego hotelu

 

Ule na dachu hotelu Regent w Warszawie (właścicielem jest włoska spóła Cosmar, do obiekt był do niedawna w sieci franczyzowej Hyatt) należą do znanego krośnieńskiego pszczelarza Marka Barzyka.

- Pszczoły korzystają m.in. z dużego ogrodu przy ambasadzie rosyjskiej, gdzie rośnie wiele drzew – mówi pszczelarz.

W pobliżu są także Łazienki Królewskie. Ostatni zbiór – z dwóch tygodni – to 176 kilogramów miodu. Przedstawiciele hotelu nie zamierzają ruszyć ze sprzedażą własnego miodu. Jest on wykorzystywany na potrzeby własne hotelu: do posiłków i jako prezenty dla gości.

Podkarpackie Regionalia w Agrohurcie - Jarmark Bożonarodzeniowy

Pracownicy hotelu regularnie podbierają mód, ale – jak zastrzegają – robią to racjonalnie, zostawiając odpowiednią ilość miodu dla samych pszczół, żeby zapewnić ekologiczną produkcję.

Ostatnie miodobranie sprzed kilku dni dało 176 kg miodu. I była to tylko produkcja z ostatnich dwóch tygodni. Miód jest używany w hotelowej kuchni i jako prezenty dla gości.

– Goście są pozytywnie zaskoczeni, że można taką rzecz zrobić. Dziwią się, że staramy się zapewnić im źródło zdrowego jedzenia i że produkty w naszej restauracji pochodzą właśnie z takich ekologicznych źródeł – mówi Dariusz Suchenek, szef kuchni.

Pszczoły na dachu hotelu Regent w Warszawie mieszkają już od trzech lat, ale pszczoły na dachu hotelu to w Polsce wciąż nowość. Takie rozwiązania od lat funkcjonują w innych miastach Europy, np. w Berlinie. Jak dodaje Suchenek, hodowla pszczół w żaden sposób nie przeszkadza gościom.

– Przez trzy lata nie było żadnego ukąszenia gości hotelowych. Niektórzy goście do tej pory nie wiedzą, że my tu produkujemy miód – wyjaśnia szef kuchni.

Europejskie pszczoły zagrożone są wyginięciem. Organizacje ekologiczne szacują, że rocznie ginie od 15 do 20 proc. populacji pszczół miodnych. Wszystko przez coraz powszechniejsze użycie pestycydów. Dlatego Komisja Europejska od trzech lat wspiera hodowlę pszczół, ograniczając stosowanie najgroźniejszych dla tych owadów pestycydów i dofinansowując pasieki. By uzyskać dofinansowanie z UE na produkcję miodu, trzeba być członkiem organizacji pszczelarzy, która w imieniu swoich członków wystąpi o dofinansowanie. Można uzyskać dopłaty w wysokości 60-80 proc. kosztów. W 2013 roku pośrednicząca w wypłatach Agencja Rynku Rolnego wypłaciła pszczelarzom 19 mln zł.

ac, Newseria

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij