Powiat Rzeszowski - siła inwestycji

Branża drobiarska z rosnącymi zaległościami

Opublikowano: 2023-09-26 11:57:59, przez: admin, w kategorii: Biznes

Konkurencja ze strony taniego mięsa z Ukrainy, problemy z ptasią grypą, zwiększone restrykcje sanitarne i drastyczny wzrost cen energii – polski biznes drobiarski ma ostatnio sporo powodów do zmartwień. Branży przybywa zaległości. Kwota nieuregulowanych rat i faktur wyniosła na koniec lipca niemal 213 mln zł i była o 12 proc. wyższa niż przed rokiem.

Fot. Pixabay/CC0

Fot. Pixabay/CC0

 

Jak podaje resort rolnictwa Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w UE, drugim eksporterem tego mięsa w Unii i czwartym na świecie. Według szacunków wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet na rynku drobiu działa obecnie blisko 7,5 tys. firm. Największą część, ok. 60 proc. stanowią hodowcy drobiu. Pozostali to producenci wyrobów z mięsa i jego przetwórcy. Dynamika przyrostu nowych firm mocno ostatnio jednak wyhamowała. W średnim ujęciu w 2022 roku rynek wzrósł jedynie o 1,6 proc., podczas gdy rok i dwa lata wcześniej było to 5-6 proc. Najbardziej dynamicznie rozrastający się sektor przetwórstwa i konserwacji mięsa z drobiu, w 2022 roku powiększył się o 3 proc., a w latach poprzedzających notował 10-15 proc. zmianę.

Niełatwe lata polskiej branży drobiarskiej

Produkcja mięsa drobiowego i jego wyrobów na każdym etapie, począwszy od hodowcy, poprzez ubojnie, aż po producentów, staje się coraz większym wyzwaniem. Przyczyn jest wiele, ale przede wszystkim są to rosnące ceny energii, wciąż nękająca Polskę ptasia grypa, ale też zła prasa i afery, wzrost kosztów kredytów i podatków. Sytuację skomplikowało dodatkowo otwarcie unijnego rynku na ukraińskie towary w tym mięso drobiowe i jaja, które od czerwca 2022 roku mogły być importowane bez cła. Ich gwałtowny napływ na chwilę powstrzymało rozporządzenie polskiego rządu zakazujące przywozu produktów rolnych z Ukrainy, które obowiązywało od 15 kwietnia do 30 czerwca br. Tani ukraiński drób wciąż był jednak dużą konkurencją dla naszych eksporterów na rynkach zagranicznych. 15 września br. polski rząd ponownie włączył blokadę na przywóz ukraińskich produktów rolnych, ale bez akceptacji UE.

Hodowcy drobiu, podobnie jak wielu rolników żyją w niepewności, a trzeba przypomnieć, że sporo kłopotów mieli już w czasie pandemii. Lockdown zablokował popyt ze strony ogromnego odbiorcy jakim dla branży jest unijny sektor HoReCa, a potem zaczęły licznie wybuchać ogniska ptasiej grypy, które jeszcze bardziej ograniczyły eksport. 2022 r. nie był już taki zły, bo wzrost kosztów produkcji zrekompensował wzrost cen, udawało się panować nad efektami ptasiej grypy, a w eksporcie pomagał słaby złoty.

Sytuacja hodowców się stabilizuje, przetwórcy powiększają zaległości

Co widać w danych dotyczących zaległości branży drobiarskiej? Suma jej zaległych zobowiązań na rzecz dostawców i banków wyniosła na koniec lipca niemal 213 mln zł. Jest to o ponad 23 mln zł więcej niż przed rokiem. 12 proc. zmiana to sporo, biorąc pod uwagę, że w okresie tym zaległości ogółu firm podwyższyły się o 9 proc.

Sytuacja w branży jest zróżnicowana zarówno pod względem dynamiki zmian przeterminowanych zobowiązań jak i kondycji finansowej. Jeśli chodzi o zaległości, czyli nieregulowane w terminie raty kredytów widoczne w BIK oraz nieopłacone faktury zgłoszone do BIG InfoMonitor, to po trudnym okresie COVID-19 sytuacja chowu i hodowli drobiu wydaje się pod tym względem stabilizować (PKD 014.7Z). Ich niespłacone w terminie zadłużenie przestało rosnąć i utrzymuje się na poziomie dochodzącym do 30 mln zł. Dla przypomnienia, w najgorszym dla branży 2021 roku, przeterminowane długi podskoczyły do 41,4 mln zł.

Zaległości spadły, choć kondycja hodowców nie przedstawia się dobrze. Jak podaje Dun & Bradstreet w silnej i dobrej formie finansowej jest tu jedynie 30 proc. pomiotów. Producenci mięsa i przetwórcy drobiu, od strony sytuacji finansowej prezentują się dużo lepiej, bo w silnej i dobrej kondycji jest odpowiednio 56 i 64 proc. przedsiębiorstw. Mimo tego, to oni właśnie w ostatnim czasie podbijają licznik zaległości. Przeterminowane zadłużenie firm zajmujących się produkcją mięsa w tym, mięsa drobiowego (PKD 101.3.Z) oraz przetwórstwem i konserwacją drobiu (PKD 101.2 Z) pogłębia się. Przy stałej liczbie firm w finansowych tarapatach suma niespłaconych zobowiązań powiększyła się, w przypadku producentów o ponad 13 proc. do 108 mln zł, a gdy chodzi o przetwórców o ponad 16 proc. do 75,4 mln zł.

 

Partnerzy serwisu

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij