Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Preferencyjne pożyczki między innymi na poprawę efektywności energetycznej
Międzynarodowe targi w Kanadze

Wiklinowy ZAZ - Zakład Aktywności Zawodowej w Nowej Sarzynie

Opublikowano: 2012-01-05 08:00:00, przez: admin, w kategorii: Firmy

Zakład Aktywności Zawodowej w Nowej Sarzynie w powiecie leżajskim powstał pod koniec 2005 r. Była to druga taka placówka na Podkarpaciu. Jej organem prowadzącym jest - będące organizacją pożytku publicznego - Stowarzyszenie Dobry Dom z Woli Zarczyckiej.

Praca w ZAZ-ie w Nowej Sarzynie, fot. Adam Cyło

Praca w ZAZ-ie w Nowej Sarzynie, fot. Adam Cyło

 

 Początki i geneza Zakładu Aktywności Zawodowej w Nowej Sarzynie są podobne jak wielu innych tego typu placówek. Kilka lat temu, działacze Stowarzyszenia Dobry Dom chcieli zająć się czym więcej niż tylko organizowaniem wycieczek i zabaw dla niepełnosprawnych. Pojawił się pomysł na stworzenie miejsca pracy dla nich, czyli Zakładu Aktywności Zawodowej. Udało się pozyskać pieniądze z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Pomogło też kilka firm: Hortino, Organika-Sarzyna, Elektrociepłownia Nowa Sarzyna. ZAZ znalazł siedzibę w dawnych warsztatach szkolnych, których budynki wtedy stały opuszczone. W tym czasie powiat i jego jednostki organizacyjne prowadziły kilka inicjatyw dla niepełnosprawnych, np. wypożyczalnię sprzętu.

 

- Chodziło nam przede wszystkim o zatrudnienie niepełnosprawnych – mówił wtedy ówczesny starosta leżajski Zbigniew Rynasiewicz (obecny poseł PO). - A przy okazji zagospodarowaliśmy budynki należące do powiatu.

Pracę w nich znalazło 36 osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Sporo z nich to były osoby na wózkach, ale to nie jedyny rodzaj niepełnosprawności, są też niewidomi, upośledzeni umysłowo czy chorzy psychicznie.

Trzy pracownie

Pracownicy zatrudnieni są w trzech pracowniach: wikliniarskiej, stolarskiej i rzemiosł różnych. Każdy z nich ma możliwość samorealizacji zawodowej. Dla zdecydowanej większości niemożliwe byłoby zatrudnienie na otwartym rynku pracy.

- Dominuje u nas stolarstwo, ale wiele osób pracuje w pracowni wikliniarskiej - mówi Dorota Kuczek, zastępca kierownika ZAZ-u. - Obydwie te działalności w jakiś sposób uzupełniają się.

Skąd pomysł na wyroby z wikliny? W okolicach Nowej Sarzyny nie ma problemu z jej pozyskaniem (w końcu niedaleko położony jest Rudnik nas Sanem, polska stolica wikliny). Jak się okazuje, pracownicy niepełnosprawni ruchowo i poruszający się na wózkach doskonale sprawdzają się w tego typu pracy. Ponadto zatrudniono jako instruktora zawodu Monikę Sibigę, osobę o niezwykle rzadkich kwalifikacjach – absolwentkę Technikum Wikliniarsko-Trzciniarskie w Kwidzyniu. Pani Monika przekazuje niepełnosprawnym pracownikom wiedzę na temat wyplatania ozdób, koszy czy płotów z tych „patyków”.

- Pracuję od pewnego czasu w Zakładzie - mówi Krzysztof Lizak. - To zajęcie bardzo mi się podoba, choć nie miałem nigdy wcześniej nic wspólnego z wikliniarstwem. Praca nie jest trudna, trzeba tylko trochę cierpliwości. Zawsze lepiej pracować, niż siedzieć i nic nie robić.

Jak zapewnie Dorota Kuczek, cała produkcja sprzedawana jest na bieżąco, nie jest to zajęcie sezonowe, jak np. produkcja ozdób świątecznych, a odbiorcy na ich wyroby znajdują się przez cały rok.

Trzeba zatrudniać

Krajowe Dni Pola 2024 - duża impreza rolnicza w Boguchwale

Z nowosarzyńskiego ZAZ-u już kilka osób odeszło na otwarty rynek pracy. Jedna z niedowidzących kobiet została masażystką w salonie, ktoś inny znalazł pracę w magazynie, inni zatrudnili się w sklepie.

- Zmiana pracy była inicjatywą tych osób – zapewnia kierownik. - Wspieraliśmy ich przejście na otwarty rynek pracy i cieszymy się, że do niego doszło. Pomagaliśmy też ich nowym pracodawcom.

Warto dodać, że są w Polsce ZAZ-y, w których przez kilka lat nikt nie zmienił zatrudnienia. W zakładzie i Stowarzyszeniu Dobry Dom widzą potrzebę przyjęcia nowych pracowników. Przede wszystkim dlatego, że jest coraz więcej chętnych, osób ze Środowiskowych Domów Samopomocy czy Warsztatów Terapii Zajęciowej, absolwentów szkół specjalnych. W kolejce czeka kilkanaście osób.

Nowe oferty

W tej chwili w ZAZ-ie powstaje nowa hala, gdzie będzie mieścić się stolarnia. Ale zakład zaczął też dodatkową działalność – recycling. - Wpisujemy się w modne ostatnio działania proekologiczne - tłumaczy Dorota Kuczek.

Z miejscowych firm czy sklepów odbierana jest makulatura i folia, przewożona samochodem do ZAZ-u, gdzie dwóch oddelegowanych do tego pracowników zajmuje się prasowaniem i balowaniem odpadów. Później trafiają one do zakładów gospodarki komunalnej. Od ostatnich wakacji ZAZ z Nowej Sarzyny wyszedł z kolejną ofertą - wynajęcia lub sprzedaży oryginalnych, prostych w montażu i demontażu stoisk wystawienniczych, wykonanych z naturalnych materiałów czyli z drewna i wikliny. Długość takiego stoiska to 2 m, szerokość stołu – 80 cm, całkowita szerokość stoiska z dachem – 1,45 m, wysokość do szczytu – 2,40 m. Stoiska wykonane są z segmentów dzięki czemu montaż i demontaż oraz transport jest bardzo łatwy.

Co wytwarzane jest w poszczególnych pracowniach Zakładu Aktywności Zawodowej w Nowej Sarzynie?  W pracowni wikliniarskiej ozdoby ogrodowe - wiatraki, wozy, grzybki, płoty z wikliny, stojaki pod róże, kosze, kosze ozdobne na kwiaty, koszyczki. Pracownicy wykonują też różne wyroby z wikliny na konkretne zamówienie klientów. Z kolei w pracownii stolarskiej szafki, stołeczki, konstrukcje dachowe, oszparowanie, heblowanie, frezowanie i inne wyroby i usługi stolarskie na konkretne zlecenie klienta, usługi pilarskie i tartaczne.

- Po kilku latach działalności, można powiedzieć, ze produkujemy rzeczy coraz lepszej jakości i coraz bardziej zaawansowane – mówi Tomasz Sieńko, kierownik ZAZ. Tym chcemy zdobywać klientów.

W większości ZAZ-ów w Polsce funkcjonują pracownie pamiątkarskie. Nie inaczej jest w Nowej Sarzynie. Powstają tu kwiaty z krepiny, wiązanki, bukiety, stroiki ścienne. Prowadzona jest renowacja metodą serwetkową, ozdabianie donic, czy produkcja witraży.

Adam Cyło

Artykuł ukazał się w drugim numerze miesiecznika Biznes i Etos, wydawanego przez Stowarzyszenie Pro Carpathia w ramach projektu Podkarpacka Akademia Ekonomii Społecznej, finansowanego z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Pobierz bezpłatne egzemplarze Miesięcznika Biznes i Etos

 

 

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij