Park Naukowo-Technologiczny Rzeszów-Dworzysko Powiatu Rzeszowskiego
Sagitum - IT dla Twojego biznesu
Podkarpacki Fundusz Rozwoju oferuje preferencyjne finansowanie dla firm: pożyczki, poręczenia, faktoring
Śniadanie biznesowe w G2A Arenie

Centrum Wystawienniczo-Kongresowe – dotrzymanie terminów jest możliwe

Opublikowano: 2015-02-24 22:17:32, przez: admin, w kategorii: Inwestycje

PODKARPACKIE. Dokumentacja przekazana, harmonogram zaktualizowany, koordynator inżyniera kontraktu zmieniony. Największa inwestycja kubaturowa w województwie powstaje nie bez problemów.

Fot. Adam CyłoFot. Adam CyłoFot. Adam CyłoOd lewej: kierownik budowy Tomasz Polek i marszałek Władysław Ortyl. Fot. Adam Cyło
Fot. Adam CyłoTu powstanie część wystawiennicza. Fot. Adam CyłoFot. Adam CyłoDach części kongresowej
Fot. Adam CyłoCWK luty 2015Sala kongresowa na 860 osób. Fot. Adam CyłoFot. Adam Cyło
Konferencja prasowa w Inkubatorze RARR. Fot. Adam CyłoFot. Adam Cyło
Fot. Adam Cyło

Fot. Adam Cyło

 

Dziś (wtorek, 24 lutego 2015) w Inkubatorze Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (na pograniczu wsi Jasionka i Tajęcina) odbyła się prezentacja realizowanego cały czas projektu Centrum Wystawienniczo-Kongresowe Województwa Podkarpackiego. Inwestycja dofinansowana jest ze środków unijnych. Wartość to 134 miliony złotych, z czego 64 miliony złotych ma pochodzić z unijnego Programu Operacyjnego Polska Wschodnia. Wykonawcą jest konsorcjum Best Construction i Karpat-Bud, główni podwykonawcy to m.in. Rzeszowskie firmy Elektromontaż i Reconal, a projektantem Autorska Pracownia Projektowa „Dom” Henryk Sobolewski z Rzeszowa. Inwestorem jest samorząd województwa, w imieniu którego występuje Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego.

Symbol województwa

- To ma być nie tylko symbol województwa i nowoczesna architektura, ale ten obiekt ma także żyć – mówił marszałek Władysław Ortyl. - Wyłaniamy operatora przy udziale RARR. Mamy już kilka zapytań dotyczących imprez, a dotyczą nawet lat 2018 czy 2020.

Jego zdaniem budowa jest jak celowa i uzasadniona, a każde województwo stara się mieć taki obiekt.

- Naszym zamierzeniem było by obiekt łączył w sobie dwie bryły – tłumaczył główny projektant Henryk Sobolewski. Cześć wystawiennicza – to przestrzeń zamknięta horyzontem. Cześć kongresowa jest bardziej dynamiczna, to odwrócony stożek. Obydwie części można łączyć lub rozdzielać

Obiekt ma nawiązywać bryłą do takim budowli jak Muzeum Guggenheima, Muzeum Sztuki Współczesnej w Bilbao, La Defence w Paryżu, Sony Center czy Reichstag w Berlinie, parlament w gruzińskim Kutaisi, ratusz w Londynie, w Polsce centrum wystawiennicze ICE w Krakowie czy Rondo Sztuki w Katowicach.

Zmiany u inżyniera kontraktu

W tej chwili inwestycja ma pewne opóźnienie. Ogólnie, zaawansowanie inwestycji to około 40 proc., a powinno ponad 50 proc. Roboty przy części kongresowej wyprzedzają harmonogram, a na opóźnienie jest na części wystawienniczej.

Tomasz Polek, kierownik budowy i równocześnie prezes Karpat-Budu (drugiej firmy w

konsorcjum) stwierdził, że opóźnienia to skutek postawy inżyniera kontraktu.

Inżynierem kontraktu pozostaje RARR. Koordynatorem nie jest już Witold Słowik, prokurent Agencji, ale Krzysztof Detyna, do tej pory inspektor nadzoru na budowie.

- Witold Słowik zajmuje się teraz sprawami przetargu na operatora oraz sprawami wyposażenia obiektu – wyjaśnia Janusz Fudała, prezes RARR.

Zdaniem wykonawcy „zmiany w grupie „Inżyniera Kontraktu” dobrze rokują, dlatego dotrzymanie terminu „nie jest wykluczone”.

Zdaniem Janusza Fudały wszystko wskazuje na to, że termin kontraktowy czyli 19 grudnia 2015 może być zachowany.

- Jedyną niewiadomą jest ilość zaplanowanych prac, na ile wykonawca dołoży starań, by utrzymać termin – dodał prezes RARR.

Jak dodał marszałek, nie ma zaległości płatniczych ze strony inwestora wobec wykonawcy, ani wykonawcy wobec podwykonawców.

Terminy napięte

ZakupyWRzeszowie.pl - lokalny przewodnik zakupowo-gastronomiczny

Dziennikarze pytali o wątpliwości związane z przekazaniem całości projektu, co wiele razy sygnalizowali przedstawiciele konsorcjum wykonawczego. Przedstawiciele RARR odpowiadali, że nie ma obowiązku, by projekt zawierał obliczenia. Dodali też, że wykonawca dostał komplet materiałów.

- W projekcie zastosowany został zły model obliczeniowy, stąd ta panika – mówił Janusz Fudała.

ac

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij