Dwaj pracownicy parkingu pod rzeszowskim dworcem uratowali mężczyznę
RZESZÓW.
Miesiąc temu na parkingu podziemnym nowego dworca kolejowego w Rzeszowie (Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego) mężczyzna nagle stracił przytomność. Doszło do zatrzymania krążenia. Sytuacją zainteresowali się Wojciech Mikołajczyk i Paweł Kalandyk, pracownicy Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie.
Jeden z nich od razu wezwał pogotowie, drugi rozpoczął resuscytację i prowadził ją aż do przyjazdu ratowników.
Dzięki ich szybkiej reakcji i prowadzonej reanimacji, funkcje życiowe mężczyzny udało się przywrócić jeszcze przed odjazdem karetki do szpitala.
Dziś w ratuszu spotkał się z nimi prezydent Konrad Fijołek i wiceprezydent Maciej Ulita.
- Takie historie najlepiej pokazują, jak wiele może zależeć od naszej reakcji i od decyzji podjętej w jednej chwili - mówił prezydent Rzeszowa. - Panowie, dziękuję za Waszą postawę i za uratowane życie.












