Janusz Płodzień z poparciem KO i PSL w walce o fotel burmistrza Tyczyna
TYCZYN. Przedterminowe wybory odbędą się z powodu rezygnacji ze stanowiska burmistrza Janusza Błotnickiego.

Od lewej Adam Dziedzic, Janusz Plodzień i Paweł Kowal.
O poparciu kandydatury Janusza Płodzienia oficjalnie poinformowali we wtorek w Tyczynie posłowie - Paweł Kowal, przewodniczący regionu podkarpackiego Koalicji Obywatelskiej oraz Adam Dziedzic, szef podkarpackich ludowców. Zachęcali też mieszkańców gminy do czynnego wzięcia udziału w zbliżających się wyborach.
-To ważne, aby uczestniczyć czynnie, nie tylko biernie, w swoim życiu społecznym. Mieć na to realny wpływ. - mówił Adam Dziedzic - A włodarz samorządu to osoba, która nadaje kierunek rozwoju dla samorządu, buduje strategię, pokazuje perspektywy i możliwości realizacji.
Sam kandydat, Janusz Płodzień krótko uzasadnił swoją decyzję o starcie w wyborach na stanowisko burmistrza Tyczyna. Podkreślał tu swoje olbrzymie doświadczenie w działalności samorządowej. A pełnił już funkcję sołtysa Kielnarowej, radnego gminy Tyczyn i nie obca jest mu także praca radnego powiatu. Ma również spore doświadczenie w piastowaniu funkcji kierowniczych, tak więc zarządzanie zespołami ludzkimi nie stanowi dla niego problemu.
Janusz Płodzień nie ukrywa, że chce kontynuować - jak to określił - „nowe rozdanie w gminie”, zapoczątkowane przez Janusza Błotnickiego po latach marazmu, ale uzupełnione o swoje rozwiązania.
Pokrótce zarysował też swoje priorytety po objęciu funkcji burmistrza Tyczyna. To m.in. dalsze inwestycje w infrastrukturę drogową oraz infrastrukturę sieciową - wodociągi i kanalizację. Obiecuje również przywrócenie zlikwidowanego festiwalu folklorystycznego. Nowa jego edycja miałaby się odbyć już tej jesieni.
Na koniec konferencji głos zabrał jeszcze Paweł Kowal, który poinformował, że zaprosił wszystkich posłów i radnych na wakacyjny piknik polityczny. Odbędzie się w Tyczynie już 18 sierpnia.






