Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Rekrutacja do WSPiA na rok akademicki 2026/2027

Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynie na światową gospodarkę?

Opublikowano: 2026-05-07 19:15:22, przez: admin, w kategorii: Opinie

Narastający konflikt na Bliskim Wschodzie powoduje silne turbulencje na globalnych rynkach surowców. Zakłócenia w dostawach, zablokowanie Cieśniny Ormuz oraz napięcia geopolityczne między Iranem a Izraelem i Stanami Zjednoczonymi potęgują presję kosztową w kolejnych ogniwach łańcucha dostaw. Co czeka światową gospodarkę, jeśli sytuacja w tym regionie się nie unormuje?

Fot. pixabay/CC0

Fot. pixabay/CC0

 

W ostatnich miesiącach obserwujemy m.in. znaczny wzrost cen ropy, gazu, nawozów, produktów petrochemicznych i aluminium. Skala podwyżek jest duża i nierównomierna – w niektórych przypadkach ceny surowców energetycznych wzrosły o kilkadziesiąt procent w ciągu jednego miesiąca. Coraz wyraźniej widać też, że drożeją nie tylko same surowce, ale i ich przetworzone formy, co stopniowo przekłada się na koszty produkcji i ceny końcowe w wielu branżach.

Ropa: czy obecny szok cenowy się utrzyma?

Na znaczny wzrost cen surowców energetycznych wpłynęły m.in. ataki na kompleks gazowy Ras Laffan w Katarze. W wyniku tego wydarzenia notowania ropy Brent wzrosły o 50% w ciągu miesiąca.

Ekonomiści z firmy Coface podkreślają, że ceny nie rosną równomiernie, co pokazuje, jak bardzo zróżnicowany jest wpływ obecnej sytuacji geopolitycznej na poszczególne rynki i rodzaje surowców. Widać to m.in. na przykładzie ropy Oman DME, której cena przekroczyła 160 USD za baryłkę, podczas gdy cena amerykańskiej WTI utrzymuje się w okolicach 100 USD.

Uszkodzenia infrastruktury oraz blokada cieśniny doprowadziły do znaczących zakłóceń w fizycznej dostępności paliw, a także do niepewności co do przyszłych dostaw w poszczególnych regionach. W efekcie obserwowany jest wyraźnie zróżnicowany wzrost cen paliw na lokalnych rynkach. Jednocześnie skala zniszczeń infrastrukturalnych oraz narastające zaległości w realizacji zamówień wskazują, że presja podażowa może utrzymywać się przez dłuższy czas, nawet po ewentualnym odblokowaniu cieśniny Ormuz – mówi dr Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i Regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

W Stanach Zjednoczonych ceny detaliczne benzyny osiągnęły rekordowe 3,96 USD za galon (jest to wzrost o 35% miesiąc do miesiąca). Z kolei w Azji ceny oleju napędowego w Singapurze niemal potroiły się od początku konfliktu, sięgając 256 USD za baryłkę. IATA podaje natomiast, że globalne ceny paliwa lotniczego podwoiły się.

 

Gaz ziemny: zakłócenia w dostawach to kluczowy problem

Ze wzrostem cen zmaga się również rynek gazu ziemnego. W Europie kontrakty terminowe na gaz (indeks Dutch TTF) podskoczyły w ciągu miesiąca o 85%, do 55 €/MWh, podczas gdy azjatycki benchmark (LNG Japan/Korea Marker) w tym samym czasie podwoił swoją wartość. Odzwierciedla to wyjątkową wrażliwość rynków importujących na wstrząsy geopolityczne. Choć Stany Zjednoczone wydają się mniej narażone na zakłócenia dostaw, to indeks Henry Hub również znajduje się pod silną presją wzrostową (+36% miesiąc do miesiąca). Oznacza to, że napięcia energetyczne mają już charakter globalny.

W efekcie, w zawrotnym tempie rosną również ceny wielu produktów petrochemicznych, których kluczowymi dostawcami do Azji są państwa Zatoki Perskiej. Cena tony nafty w Singapurze osiągnęła 1000 USD, co stanowi wzrost o ponad 60% od początku konfliktu. Napięcia w cieśninie Ormuz oraz historycznie niskie zapasy w Azji (na 2–3 tygodnie) już przełożyły się na proces drożenia polimerów (polipropylenu, polietylenu, polistyrenu, PVC).

O 25% w ciągu miesiąca wzrosły również ceny siarki – kluczowego surowca wykorzystywanego w procesie ługowania rud miedzi i niklu. Jest to poważne zagrożenie dla największych producentów, silnie uzależnionych od tego surowca, takich jak Chile, Demokratyczna Republika Konga czy Indonezja.

Nawozy: ceny rosną mimo spodziewanej stabilizacji

Państwa Zatoki Perskiej zajmują kluczową pozycję na rynku nawozów, odpowiadając za niemal 19% globalnego eksportu nawozów azotowych i 36% światowej podaży mocznika. Arabia Saudyjska jest z kolei czwartym największym eksporterem fosforanów. Ponieważ jednak gaz ziemny stanowi nawet 80% kosztów produkcji nawozów azotowych, wzrost jego cen automatycznie przekłada się na droższe nawozy. Widać to w cenie tony granulowanego mocznika (FOB Bliski Wschód), która wzrosła od początku konfliktu o 37% – do 665 USD.

Chociaż Unia Europejska, w tym Polska, pozostaje samowystarczalna w zakresie produkcji nawozów, ceny na tym rynku kształtowane są globalnie. W konsekwencji ich wzrost będzie miał istotny wpływ na sektor rolny. Dodatkowo szok cenowy występuje w szczególnie wrażliwym okresie roku, kiedy gospodarstwa rolne rozpoczynają zakupy nawozów oraz ich wykorzystanie. Sprzyja to silniejszemu przenoszeniu wzrostu kosztów nawozów na ceny dóbr końcowych – tłumaczy dr Mateusz Dadej.

Negatywne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą wykraczać poza bezpośrednie dostawy nawozów i dotknąć takie kraje jak Indie, Brazylia czy USA, którym państwa Zatoki Perskiej zapewniają odpowiednio 63%, 24% i 21% importu nawozów azotowych. Stracić mogą również państwa trzecie, takie jak Maroko – największy na świecie producent fosforytów, który jest silnie uzależnione od siarki eksportowanej przez kraje Zatoki Perskiej.

Aluminium: najbardziej zagrożony metal na rynku

W wyniku zablokowania cieśniny Ormuz przez Iran w bardzo trudnej sytuacji znalazły się państwa Zatoki Perskiej, które odpowiadają za 8% globalnej produkcji aluminium. Nie są one w stanie ani eksportować własnej produkcji, ani importować surowców (boksytu i tlenku glinu) niezbędnych do pracy hut.

Co więcej, 16 marca 2026 roku firma Aluminum Bahrain (Alba), która odpowiada za 25% regionalnej produkcji aluminium, ogłosiła wstrzymanie 19% swojej produkcji, co stanowi 5% całkowitej podaży aluminium w regionie. Tymczasem, z dala od napięć na Bliskim Wschodzie, firma Mosal ogłosiła zawieszenie działalności w Mozambiku, motywując swoją decyzję nadmiernie wysokimi kosztami energii. W tak pogarszającym się otoczeniu rynkowym ceny aluminium wzrosły znacząco - o 11,5% w ujęciu miesiąc do miesiąca. Od momentu rozpoczęcia konfliktu utrzymują się one na podwyższonym poziomie, przekraczając 3 500 USD za tonę, co oznacza wzrost o blisko 25% w skali ostatniego roku..

Konsekwencje dla globalnej gospodarki wynikają nie tylko ze skali szoku podażowego, lecz także z szerokiego zakresu zastosowań dóbr nim dotkniętych. Ropa naftowa, nawozy oraz aluminium to surowce, których wzrost cen – prędzej czy później – przełoży się na ceny niemal wszystkich dóbr, oddziałując na każdy sektor polskiej gospodarki. Choć trudno dziś jednoznacznie określić, jak długo potrwa blokada cieśniny Ormuz, jedno pozostaje pewne: każdy kolejny dzień jej utrzymywania się pogłębia negatywne skutki dla gospodarki światowej – podsumowuje ekspert.

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij