PiS chce wywłaszczenia działek brakujących w projekcie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki w Rzeszowie
RZESZÓW. Działacze Prawa i Sprawiedliwości zwracają uwagę, pojawiła się informacja o tym, iż obiekt ten nie będzie mógł być w pełni wykorzystany zgodnie z jego przeznaczeniem, jeżeli teren nie zostanie poszerzony o działki przylegające do PCL-a, a należących do podmiotu prywatnego.

Od lewej Marcin Warchoł, Ewa Leniart i Krystyna Wróblewska
- W mieście pojawiła się narracja, iż istnieje potrzeba, aby te działki zostały zamienione. I jedną z propozycji zamiany jest oczywiście zamiana za działkę, która jest posadowiona w centrum miasta przy ulicy Moniuszki, a na której znajduje się osławiony plac targowy, nazywany potocznie Placem Balcerowiczym - mówi posłanka Ewa Leniart. - Chcemy zwrócić się z zapytaniem do pana prezydenta Rzeszowa, czy rzeczywiście wykorzystał wszystkie instrumenty prawne związane z tym, aby pozyskać na potrzeby PCL-a, i korzystania z niego zgodnie z jego przeznaczeniem, wszystkie instrumenty prawne.
Ustawa o gospodarce nieruchomościami dopuszcza bowiem możliwość wywłaszczenia na cele pożytku publicznego. I chcieliśmy zapytać, po pierwsze, czy były prowadzone negocjacje z właścicielem tejże działki, która jest potrzebna do korzystania z PCL-a zgodnie z jego przeznaczeniem. Jeżeli tak, to rozumiemy, że nie zakończyły się one pozytywnie, ale czy są przeszkody do tego, aby się nie wykorzystać po drugi instrument prawny przewidziany w tejże ustawie, którym jest wywłaszczenie na cele pożytku publicznego, co wiąże się z wypłatą słusznego odszkodowania, ale nie wymaga likwidacji Placu Balcerowicza, czyli miejsca targowego.
Radna Krystyna Wróblewska pytała, dlaczego oddawać Plac Balcerowicza, gdyż - jej zdaniem - w całej Polsce jest nie moda, ale potrzeba istnienia tak zwanych targowisk miejskich i ich renowacji. Dlatego też zapadła na ostatniej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego uchwała, która jest uchwałą intencyjną w stosunku do polskiego rządu, w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku Województwa Podkarpackiego dotyczącego utworzenia instrumentu finansowego wspierającego samorządy w budowie i modernizacji targowisk.
-Sami dokładnie wiemy, że targowisko Balcerowicza wymaga na pewno renowacji, wymaga przebudowy. Dzisiaj mamy stanowiska Rad Osiedli, które nie chcą zgodzić się na przeniesienie targowiska Balcerowicza na parking ROSiR-u. Mamy dwie negatywne opinie Rad Osiedla - dodała Krystyna Wróblewska. - Będziemy prowadzić jeszcze rozmowy z panem prezydentem i mam nadzieję, że będzie to z korzyścią dla mieszkańców miasta Rzeszowa.
Poseł Marcin Warchoł ocenił, iż prezydent Konrad Fijołek posiada już na swoim koncie zawodowych osiągnięć tytuł rekordzist-samorządowca, który - jego zdaniem - złożył najwięcej obietnic i żadnej nie spełnił.
-Ale dziś przyszedł samego siebie, bo otrzymuje tytuł rekordzisty mistrza fuszerki - mówił Marcin Warchoł. - Otóż zbudował jedyny na świecie stadion bez dróg dojazdowych. Dokładnie tak, bo jakiś czas temu te działki wokół stadionu Resovii zostały sprzedane. I połapał się pan prezydent i postanowił zamienić się działkami z deweloperami. Otóż deweloperzy oddadzą działki wokół stadionu, w zamian za co dostaną za darmo od miasta atrakcyjne działki budowlane w centrum miasta. Wygląda dobrze, ale tylko dla deweloperów. Swego czasu nabyli bowiem oni wówczas mało atrakcyjne ziemi wokół stadionu Resovii. A dziś za darmo dostaną bardzo atrakcyjne działki w centrum miasta. Na czym zarobią krodzie. I tu jest to drugie dno. Z jakichś dziwnych przyczyn pan prezydent nie chce zrobić tego co powinien. Mianowicie wywłaszczyć deweloperów, z zasłużnym oczywiście odszkodowaniem, w ramach tak zwanego ZRID-u (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej). I tutaj, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej.
Wnosimy o to, żeby zostało dokonane to, co jest prawem przepisane. W takich sprawach, w imię bezpieczeństwa finansowego jednostki samorządowej. Włodarz gminy dokonuje tak zwanego z RID-u, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej.
Natomiast drugą rzeczą jest, i o to chcielibyśmy wnosić dziś. Mianowicie tak zwana tarcza antykorupcyjna. Ja, będąc jeszcze ministrem sprawiedliwości, zawnioskowałem o to, żeby CBA roztoczyło taką tarczę nadbudową sądu.






