Zakłady Pracy Chronionej będą zwalniać?
Rząd chce obniżyć dofinansowanie do zatrudniania niepełnosprawnych na rynku chronionym. Politycy Prawa i Sprawiedliwości są przeciw. Opinia posła Bogdana Rzońcy.

Bogdan Rzońca, fot. Adam Cyło
Wśród ponad 200 tysięcy niepełnosprawnych, ok. 160 tys. pracuje w ZPCh, w tym 100 tys. osób to pracownicy z „umiarkowanym uszczerbkiem na zdrowiu”.
Rząd chce obniżyć dla nich subsydiowanie wynagrodzenia o 30 proc – tak głosi zapis w jednej z ustaw okołobudżetowych. To zła wiadomość dla ZPCh, których jest w naszym kraju około 400. Ich szefowie już zaczynają myśleć o wypowiadaniu umów o pracę, bo nie w takiej sytuacji są w stanie funkcjonować jako podmioty gospodarcze.
Zmiana miałaby wejść od 1 stycznia 2014 roku. To moim zdaniem zmiana reguł w trakcie gry. Zakłady te mają bowiem umowy na wykonywanie usług czy produkcji dla swoich partnerów. Jednak nowe przepisy zmienią ich sytuacje na tyle, że nie będą mogły wywiązać się ze zobowiązań. To oznacza płacenie kar umownych.
Jestem po spotkaniu z grupą prezesów ZPCh. W ich opinii, nie dość, że nie przybywa miejsc pracy dla niepełnosprawnych, to jeszcze nie otrzymają firmy ich zatrudniające pełnej kwoty subsydiowania. To może powodować ich bankructwo i stanowi zły sygnał dla innych. A skutkować będzie zwiększeniem się liczby osób pobierających zasiłek.
Wielu Polaków nie wie, jak wygląda ZPCh. Otóż poza typową działalnością gospodarczą, muszą one zapewniać swoim pracownikom specjalistyczną opiekę medyczną, rehabilitację, czasem opiekę psychologiczną.
Apeluję, by rząd podjął debatę z przedstawicielami Zakładów Pracy Chronionej, by przepis przynajmniej nie musiał wchodzić od 1 stycznia, a najlepiej by zostawić refundację na tym poziomie, który jest teraz.
Poseł Bogdan Rzońca
Notował ac