Rozpoczynają się badania transportu miejskiego w Rzeszowie
RZESZÓW. Już od wtorku (8 października) w autobusach wszystkich przewoźników pojawią się ankieterzy.

Autobusy rzeszowskiego MPK. Fot. Adam Cyło
Od jutra zaczyna się pierwsze gruntowne liczenie pasażerów nie tylko w autobusach MPK, ale też PKS i linii prywatnych. Ma to pozwolić na określenie struktury popytu.
Ankieterzy sprawdzą jaki który z pasażerów ma bilet tj. normalny, ulgowy, studencki, ewentualnie ilu jest gapowiczów (nie bedą jednak nakładać kar). Natomiast posiadaczy biletów okresowych (tygodniowych, miesięcznych i semestralnych) oraz czasowych (godzinowych i całodziennych) zapytają iloma i jakimi liniami autobusowymi jeździli poprzednio.
To pozwoli okreslić przychodowość poszczególnych kursów – tłumaczy Marcin Gromadzki, z firmy Public Transport Consulting, która wykonała już wiele takich projektów badawczych. - Na podstawie badań zostaną wyciągnięte wnioski. Celem jest dopasowanie podaży usług do popytu, który zostanie zdiagnozowany.
Ankieterami będzie 100 studentów, a badania potrwają do 2 grudnia. Oznacza to, iż część pasażerów będzie przepytywana wiele razy dziennie..
- Kto z pasażerów powie, że nie ma biletu, ten działa sam sobie na szkodę, bo to będzie świadczyć o niskiej przychodowości danej linii – daje Marcin Gromadzki.
Marcin Gromadzki dodaje, że działania, które proponuje jego firma czasem wydają się kontowersyjne, ale po pewnym czasie przynoszą korzyści. Jego zdaniem Rzeszów ma w dziedzinie komunikacji miejskiej wielki potencjał.
- Żadne miasto tej wielkości nie ma tylu nowych autobusów i nie ma perspektywy uprzywilejowania ich w ruchu miejskim – wyjaśnia ekspert..
Jak zapowiada badacz, wyniki ankiet powinny zostać poddane głębokim konsultacjom społecznym. Ponadto cały transport miejski musi być zintegrowany.
Jako przykłady podał kursowanie linii 18 i 19, które mają wspólne pętle, ale w centrum inny przejazd. Z kolei do podrzeszowskiej Kielanówki można dojechać dwiema liniami dwa co dwie godziny, a nie jedną z nich co godzinę. Optymalizacja, która powinna zostać przeprowadzona po wdrożeniu wyników badania, ma pozwolić wyeliminować takie zdarzenia.
Po analizach przeprowadzonych przez PTC w Płocku, obnizona została tam cena cena biletu sieciowego o 1/3, co skutkowało wzrostem sprzedaży takich biletów.
Ekspert zaprzeczył, że analiza ma skutkować usunięciem np. linii prywatnych z Rzeszowa.
- Autobusy MKS i ZTM odjeżdżają czasem z przystanków równocześnie, gdyż przewoźnicy ci konkurują ze sobą – mówi Marcin Gromadzki. - Tymczasem w dotyczących transportu publicznego dokumentach unijnych na lata 2014-2020 mowa jest nie o konkurencji tylko o integracji. Badanie ma dać odpowiedź, udzieloną przy przy współpracy z ościennymi gminami co robić dalej, czy może zrezygnować z pewnych połączeń.
Wiceprezydent Marek Ustrobiński zaznacza, iż ustawa o transporcie publicznym nakłada na nakłada organizatora takiego transportu pewne obowiązki. Jednym z nich jest zapewnienie porządku.
- Zmiany, które zostaną zdiagnozowane mają na celu usprawnienie transportu w Rzeszowie, a nie eliminowanie przewoźników – dodał wiceprezydent Ustrobiński. - Porządek w ruchu miejskim jest potrzebny. Teraz na 40 przystankach jest tylu przewoźników, że nie wszyscy znajduja miejsca.
Marcin Gromadzki podał natomiast przykład Lublina, w którym oprócz 250 miejskich autobudów było 100 busów prywatnych kupionych „ze złomu”, co powodowało perturbacje. Władze ogłosiły przetarg, prywatni przewoźnicy kupili nowe autobusy, spełniające wymagania i weszli do systemu komunikacji.
- Teraz będzie kolejny przetarg, gdzie trzeba będzie posiadać fabrycznie nowe autobusy i ci przewoźnicy chcą w nim startować – zapewnił przedstawiciel PTC.
Wnioski z badania zostaną zaprezentowane ma początku 2014 roku, a ich ewentualne wdrożenie to prawdopodobnie wiosna 2014 roku.
Badanie jest elemetem projektu Budowa systemu integrującego transport publiczny miasta Rzeszowa i okolic", dofinansowanego z PO Rozwój Polski Wschodniej.
ac