Powiat Rzeszowski - siła inwestycji
Studiuj transport - spedycję - logistykę

Rząd nie podejmie niepopularnych cięć budżetowych. Opinia Ryszarda Petru

Opublikowano: 2013-08-06 13:42:18, przez: admin, w kategorii: Opinie

Premier Donald Tusk zapowiedział, że w sierpniu poznamy szczegóły nowelizacji tegorocznego budżetu. Tegoroczny deficyt ma być większy o 16 mld zł od planowanego. Jednocześnie poszczególne ministerstwa mają pracować nad cięciami wydatków, co ma przynieść oszczędności w kwocie prawie 9 mld zł.

Ryszard Petru, Towarzystwo Ekonomistów Polskich. Fot. Newseria

Ryszard Petru, Towarzystwo Ekonomistów Polskich. Fot. Newseria

 

Planowane przez rząd oszczędności to efekt mniejszych niż zakładał wcześniej resort finansów wpływów do kasy państwa.

– Niestety, w naszym kraju od 20 lat większość cięć odbywała się nie tam, gdzie należałoby ciąć, tylko tam, gdzie było można, a to się zwykle odbywało kosztem przyszłego wzrostu – mówi Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Zdaniem ekonomisty tym razem prawdopodobnie będzie tak samo. Nieoficjalnie mówi się o cięciach w obronności czy infrastrukturze, bo tam najłatwiej ograniczyć środki.

– Siłą rzeczy ktoś nie wyda na coś pieniędzy, nie zakupi jakichś towarów, więc ktoś inny nie zarobi  – mówi ekonomista. – Każdy większy deficyt, oszczędności wynikające z tego czy podwyżki podatków Polacy odczują w formie pośredniej, a nie bezpośredniej.

Dr Petru przypomina, że większości wydatków nie da się ruszyć ze względu na to, że są to wydatki sztywne, określone ustawowo.

– Jest cała masa wydatków, które są nieefektywne w kraju, czego dobrym przykładem są nadużycia w rentach inwalidzkich czy zasiłkach chorobowych – mówi prezes Towarzystwa Ekonomistów Polskich. – Jeśli ktoś nadużywa, to te pieniądze powinny być obcięte jako pierwsze, a nie są, dlatego że trzeba by zmienić ustawę i podjąć działania, które mogą być niepopularne w odczuciu społecznym.

Innym przykładem cięć, które przyniosłyby spore oszczędności, jest – według Petru – ograniczenia przywilejów emerytalne górników.

– To są ewidentnie miejsca, gdzie pieniądze są marnotrawione, I to duże miliardy złotych. Oczywiście, pewna grupa by to odczuła, ale w długim okresie przez to, że musieliby dłużej pracować, stworzyliby więcej PKB w Polsce – mówi Ryszard Petru. – To jest niepopularne, w związku z tym szukamy oszczędności tam, gdzie jest to możliwe i tym samym spowalniamy potencjalny wzrost gospodarczy w tym kraju.

Newseria

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij