Druga próba znalezienia wykonawcy restauracji leskich źródełek mineralnych
LESKO. Tym razem nawet znalazł się jeden oferent. Jednak z wyceny jego oferty w leskim magistracie na pewno się już tak nie cieszą.

Wizualizacja. Fot. lesko.pl
Na pierwszy przetarg nie wpłynęła ani jedna oferta. Postępowanie trzeba więc było powtórzyć. W sumie na przedsięwzięcie leski magistrat zarezerwował 440 tys. zł. To jednak za mało, aby spełnić oczekiwania finansowe firmy „Orlef” z Leska, która za realizację zamówienia (i to tylko jednej jego części) zażyczyła sobie 614 tys. zł. Akurat tu miasto liczyło się z wydatkiem góra 390 tys. zł.
Ta część zamówienia dotyczy wykonania dwóch altan (wiat), w tym jednej z tężnią solną, remontu istniejących chodników i budowy nowych, wykonania utwardzonych placów oraz montażu obiektów małej architektury, w tym: obudowy i zadaszenia istniejących studni, ławek i koszy na śmieci, paleniska, niewielkiego ogrodzenia, palisady. Obejmuje ona również remont istniejących już na tym terenie obiektów, m.in. figury Matki Bożej, kamienia upamiętniającego Marszałka Józefa Piłsudskiego i kamiennego stolika z szachownicą.
Drugie zadanie dotyczy remontu, prowadzącej do źródełek, wewnętrznej drogi gminnej o długości 167 m. Tu koszt oszacowano na 50 tys. zł. Oferenta jednak zabrakło.
Władze miasta chciałyby, aby cała inwestycja potrwała góra pół roku od podpisania umowy z wyłonionym wykonawcą.
Fot. lesko.pl