W Rzeszowie powrócił temat totemów rowerowych
RZESZÓW. No dobrze, na razie dla odmiany jednego. Miałby stanąć na Bulwarach w okolicy ul. Żeglarskiej.

Fot. Daniel Kunysz (Fb)
Bo miasto, jeszcze jesienią ubiegłego roku, chciało postawić takich totemów cztery. Stanąć miały przy Moście Karpackim, Zamkowym, Lwowskim i Mazowieckiego. Miały nie tylko zliczać przejeżdżających rowerzystów, ale również przesyłać dane do miejskiego systemu sterowania ruchem.
I nawet znalazł się jeden chętny, żeby takie zamówienie zrealizować. Tyle tylko, że miasto miało nadzieję wydać na totemy góra 250 tys. zł, a oferent - warszawska firma Yunex - zażyczyła sobie 482 160 zł. Z pomysłu miasta nic więc nie wyszło.
Minęło jednak kilka miesięcy i temat totemów powrócił. Tak jak wspomnieliśmy, na razie miałby stanąć jeden, na Bulwarach.
Totem ma zliczać przejeżdżających rowerzystów, podawać godzinę, aktualną temperaturą powietrza i poziom zanieczyszczenia powietrza. I dziękować rowerzystom, że wybrali rower.
Informacje z totemu mają być przesyłane do serwera Miejskiego Zarządu Dróg. Tam byłyby obrabiane i (przynajmniej niektóre z nich) można by potem zobaczyć na mapkach internetowych na stronie MZD.
Miasto czeka na oferty do 15 marca,