Res-Drob wznowi produkcję
RZESZÓW. Dziś rano doszło do ewakuacji pracowników i wstrzymania produkcji w Rzeszowskich Zakładach Drobiarskich Res – Drob. Sytuacja wraca już do normy.

W poniedziałek, 22 kwietnia, ok. godziny 9 rano pięcioro pracowników Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich Res – Drob poczuło się słabo, mieli bóle i zawroty głowy. Dyrekcja zakładu zawiadomiła pogotowie, straż pożarną i policję, podjęła także decyzję o ewakuacji 219 pracowników. Łącznie do szpitala przewieziono 6 osób (szósta poczuła się źle podczas ewakuacji).
Prawdopodobnie przyczyną złego samopoczucia 6 pracowników był zapach żywicy, którą w czasie weekendu pokryto podłogę jednego z korytarzy. Żywica posiada certyfikat bezpieczeństwa i jest specjalnie przeznaczona do podłóg w zakładach przetwórstwa spożywczego. Tego typu żywica była już stosowana w Res – Drobie i nie powodowała żadnego dyskomfortu.
Wezwane służby po zbadaniu poziomu tlenu w halach produkcyjnych i stwierdziły, że jest w normie. Strażacy, policja, sanepid i inspektorzy ochrony środowiska pobrali do dalszego badania próbki powietrza i podłogi z korytarza. Żadna ze służb nie stwierdziła zagrożenia i zakład mógł wznowić produkcję ok. godz. 15. Jednak dyrekcja zdecydowała, że przeznaczy więcej czasu na przygotowanie hal i dodatkowe wentylowanie. Produkcja ponownie ruszy dziś (poniedziałek, 22 kwietnia) późnym wieczorem, lub we wtorek wcześnie rano.
- Służby potwierdziły, że nie ma żadnego zagrożenia dla pracowników ani dla wytwarzanej żywności - zapewniła Danuta Majka, rzecznik Południowej Grupy Kapitałowej, do której nalezy Res-Drob. - Natomiast sześciu hospitalizowanym towarzyszy w szpitalu pracownik zakładu. Osoby, które podczas pracy źle się poczuły, otrzymały kroplówkę i zostały zbadane przez toksykologa. Prawdopodobnie jeszcze dziś opuszczą oddział.
ac