Park Naukowo-Technologiczny Dworzysko powiatu rzeszowskiego
Program Czyste Powietrze - zobacz zasady naboru
Przystanek Czas na podkarpacką młodzież

Narzędzia public relations w samorządach – opinia Pawła Trochimiuka

Opublikowano: 2013-11-21 12:38:35, przez: admin, w kategorii: Opinie

RZESZÓW. Ekspert radzi ostrożność przy prowadzeniu „urzędowego”facebooka.

Paweł Trochimiuk, Partner of Promotion. Fot. Adam Cyło

Paweł Trochimiuk, Partner of Promotion. Fot. Adam Cyło

 

Paweł Trochimiuk, prezes Partner of Promotion, krytycznie odnosi się do działań public relations polskich samorządów.

- Agencje traktują PR trzema narzędziami informacja, konferencja, event – zauważa Paweł Trochimiuk. - A jest ich kilkadziesiąt.

Ważne są komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna w urzędzie.

- Samorządy posługuję się jednokierunkową relacjami, a niezbędne są dwukierunkowe – ocenia ekspert. - Oczywiście wszystko zależy od sprawy, którą chce się zakomunikować. Trzeba wiedzieć, jaki jest odzew ludzi, do których się kieruje

Np. w jednej z gmin ludzi zapytano co sądzą o programie śmieciowym. A mieszkańców zdziwiło, że . Ale skutkuje to poprawą zadowolenia ze sposobu sprawowania władzy w gminie.

Paweł Trochimiuk sprzeciwia się ukrywaniu wątpliwości i kontrowersji w komunikacji urzędu.

- Pokazywanie kontrowersji jest jedną z głównych ścieżek do dojścia do wspólnego zadowolenia – uważa szef Partner of Promotion. - Jeśli będą ukrywane, to wybuchną, gdy będzie za późno na dialog.

Obecnie obrazki dominują w komunikacji - trzeba się do tego dopasować, inaczej nie dotrzemy do młodych ludzi.

Kolejną sprawą jest promowanie marki samorządu. Warto dawać patronaty nad imprezami – wsparcie nie finansowe, ale materialne, np. przestrzeń.

W bardzo wielu samorządach zaniedbywana jest komunikacja wewnętrzna – takie narzedzia jak narady, mailing, newsletter. Ponadto Tablica ogłoszeń elektroniczne wyświetlacze. Do tego techniki multimedialne – intranet, wewnętrzna strona, wewnętrzne forum.

- A facebook? – pyta Paweł Trochimiuk. - Treba się zastanowić czy zapanujemy nad niepochlebnymi opiniami, nad hejtami (od angielskiego słowa hate – nienawiść – przyp. red.). Jak nie mamy na to etatów, i kogoś, kto pilnowałby profilu 24 godziny na dobę, nie tylko w godzinach pracy, to lepiej nie bierzmy się za to.

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij