Park Naukowo-Technologiczny Dworzysko powiatu rzeszowskiego
Pożyczki obrotowe w Podkarpackim Funduszu Rozwoju
Akademia IT Sagitum - zapisz się na bezpłatne szkolenia

I edycja Supercar Weekend w Rzeszowie

Opublikowano: 2022-08-18 08:13:35, przez: admin, w kategorii: Region

RZESZÓW. Nawet deszcz, który w sobotę zmoczył stolicę Podkarpacia nie zniechęcił organizatorów, wystawców i uczestników pierwszej edycji Super Car Weekend by Global Motors. Imprezę odwiedziło kilka tysięcy fanów motoryzacji

 

Organizatorom udało się zgromadzić wiele ciekawych samochodów - muscle car’ów, aut sportowych, rajdowych i driftowych (m.in. 714-konny Dodge Challenger Hellcat, 770-konne BMW M4 czy legendarne Audi S2 grupy B), rodzinnych i VIP-owskich (luksusowy Mercedesy G63 AMG, opancerzony Maybach), pojazdy kolekcjonerskie (Nissany Skyline, Fiat 126p BOSMAL) czy zupełnie hobbystycznych jak trójkołowy Polaris Slighshot (formalnie motocykl).

 

Największe zainteresowanie wzbudziła para wyścigowych Lamborghini Huracán GT3 teamu Carrera Poland, które ustawiono tuż przed główną sceną imprezy.

- Za równowartość tego samochodu można kupić z pół bloku na Podwisłoczu! - tłumaczył Adam Motyczyński z Global Motors.

Do rodzynków trzeba też zaliczyć pościgowo-patrolowego Harleya-Davidsona Road King, którym na Podpromie przyjechali funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego Podkarpackiej Policji. Przestrzegali przed przekraczaniem dozwolonej prędkości i konsekwencjami, które mogą nas dotknąć.

 

Nie zabrakło youngtimerów i klasyków. Najstarszym samochodem zlotu był ponad sześćdziesięcioletni Fiat 595 Abarth. Tuż obok ustawiono jego współczesny odpowiednik - Fiata 500. Na zlocie pojawiły się również prawie czterdziestoletni Mercedes W123 (popularna beczka) czy klasyczny Ford Mustang z 1966 roku.

- Zobaczcie jak ogromny skok jakościowy, stylistyczny, techniczny dokonał się w motoryzacji w minionych dekadach - tłumaczył odwiedzającym zlot Marcin Kusiak z Global Motors.

 

Organizatorzy rozpisali konkurs na najciekawsze auto zlotu. O nagrodę ubiegało się kilkadziesiąt samochodów z całego Podkarpacia, a nawet Małopolski i Lubelszczyzny. Jury konkursu uhonorowało właścicieli pięć najciekawszych „projektów - jak mówi się o samochodach poddanych niefabrycznym modyfikacjom czy odbudowie.

 

Nagroda główna trafiła do Artura i jego Alfy Romeo 156.

 

- Auto kupiłem za trzy tysiące złotych, a zainwestowałem w nie już ponad czterdzieści tysięcy! - śmiał się rzeszowianin, przybliżając historię swojego auta. - Alfę rozebrałem do ostatniej śrubki i odnowiłem. Wjechał nowy lakier, nowe hamulce, koła, zawieszenie, kierownica, mnóstwo części mechanicznych i elektronicznych, wykonany samodzielnie splitter…

 

Wolontariuszom Fundacji Siepomaga udało się zapełnić puszki i zebrać 5630.70 zł na rzecz siedmiomiesięcznej Poli Matuszek z miejscowości Białoboki k.Przeworska. U dziewczynki zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni SMA. To rzadka i groźna choroba, która nieleczona może doprowadzić do upośledzenia większości czynności życiowych.

 

Trwa wyścig z czasem. Aby Pola została objęta terapią genową, która zatrzyma rozwój choroby, potrzeba w sumie ponad 9 milionów złotych…

 

- Każda złotówka jest na wagę życia i zdrowia Poli! - podkreślali w trakcie imprezy organizatorzy, którzy zachęcali m.in. do robienia zdjęć z samochodami w zamian za datki do puszki. Chętnych nie zabrakło.

 

Imprezie towarzyszyło motoryzacyjne EXPO (na miejscu można było kupić choćby nowe okazałe koła do samochodu), pokazy i prezentacje motoryzacyjne z zakresu eksploatacji, serwisowania i modyfikowania samochodów. Paweł Mazur z serwisu MBM Premio Rzeszów tłumaczył uczestnikom imprezy choćby różnice między ogumieniem całorocznym a sezonowym. Sławek Gołąb z AAColor przekonywał, że wgięte drzwi, przełamany błotnik czy podwójny lakier na samochodzie to nie powód, by pojazd zezłomować. Patryk Bieleń z Performance Lab wyjaśniał jak bezpieczenie tuningować samochody, by silniki i skrzynie biegów działały sprawniej i wydajniej.

 

Tomasz Cyroń z firmy LaserTec opowiadał o elektromobilności, fotowoltaice i magazynach energii. - Auta czy skutery elektryczne to już nie przyszłość a teraźniejszość! - podkreślił Tomek, który do Rzeszowa dotarł ze Śląska za kierownicą elektrycznego BMW i3. - Bez przystanku na ładowanie! - śmiał się, obalając mit, że auta elektryczne nie potrafią przejechać 300 km autostradą. Na miejscu swój pojazd doładował - oczywiście - z magazynu energii, który można zainstalować w każdym domu wyposażonym w instalacją fotowoltaiczną, obniżając koszty i czas na ładowanie samochodów ale też wszelkich urządzeń elektrycznych.

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij