Park Naukowo-Technologiczny Dworzysko powiatu rzeszowskiego
Krystyna Wróblewska - kandydat do Sejmu RP
Podkarpacki Fundusz Rozwoju - preferenyjne pożyczki dla firm

Zwolennicy poszerzenia Rzeszowa liczą na rząd

Opublikowano: 2019-06-07 17:32:07, przez: admin, w kategorii: Samorządy

RZESZÓW. Decyzja zapadnie prawdopodobnie końcem lipca. Zwolennicy rozszerzenia z Malawy, Racławówki Dołów i Pogwizdowa Nowego mają nadzieję, że przy jej podejmowaniu rząd pominie opinię wojewody.

Działacz z podrzeszowskich gmin popierający poszerzenie miasta. Fot. abZwolennicy poszerzenia Rzeszowa liczą na rząd
Działacz z podrzeszowskich gmin popierający poszerzenie miasta. Fot. ab

Działacz z podrzeszowskich gmin popierający poszerzenie miasta. Fot. ab

 

A wojewoda Ewa Leniart plany miasta zaopiniowała negatywnie. Na nic się też zdały wyniki konsultacji w poszczególnych sołectwach, które wskazywały, że ich mieszkańcy w większości chcieliby, aby od przyszłego roku znalazły się one w granicach Rzeszowa. Dla ścisłości, chodzi o konsultacje, organizowane przez samych zwolenników, władze podrzeszowskich gmin nazywają je plebiscytami bez mocy prawnej.

 

W czwartek raz jeszcze spotkali się w tej sprawie z wojewodą (plus władze Rzeszowa), usłyszeli jednak, że w tym roku opinia wojewody została już wydana. Koniec kropka. Miasto i sołectwa mogą spróbować raz jeszcze w przyszłym roku.

 

Na wczorajszym spotkaniu nie było mediów, dlatego zaproszono je dzisiaj do Ratusza. Przedstawiciele sołectw ponownie przedstawili swoje argumenty za przyłączeniem ich miejscowości do Rzeszowa.

Mieczysław Miazga - kandydat na posła

 

Generalnie żalili się, że władze ich gmin od lat pomijają ich sołectwa w planach inwestycyjnych. Chyba szczególnie doskwiera to mieszkańcom Malawy, której sołtys Eugeniusz Piotrowski zwrócił uwagę, że w tegorocznym budżecie gminy Krasne, na inwestycje i remonty w jego sołectwie zabezpieczono jedynie 103 tys. zł. I na co taka kwota może wystarczyć? Niby dwa lata temu w Malawie oddano do użytku halę sportową, ale… już wykonywane są w niej prace remontowe. Jak sugerował Piotrowski, najwidoczniej ktoś pokombinował coś przy samym projekcie. Istnieją przysiółki bez dróg dojazdowych, wodociągu i kanalizacji. No i oczywiście fatalna komunikacja publiczna - MKS-owi daleko do standardów oferowanych przez rzeszowskie MPK. Nie mówiąc już o częstotliwości kursów.

Jak dodał Jerzy Wiśniewski - przed laty m.in. szef Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Rzeszowie, dyrektor Gabinetu Wojewody Podkarpackiego (2007-2009) i dyrektor Kancelarii Zarządu Województwa (2003-2006/2007), dziś mocno zaangażowany w przyłączenie gminy Krasne do Rzeszowa - wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy gminy znów zaczną się organizować w celu przeprowadzenia referendum. Tym razem jednak w sprawie odwołania wójta gminy Krasne.

 

Na podobne bolączki wskazywali dziś także przedstawiciele Racławówki Doły, która chciałaby się wyrwać z gminy Boguchwała i Pogwizdowa Nowego. Mieszkańcy tego ostatniego od dawna wojują z władzami Głogowa Młp. w sprawie odłączenia swojego sołectwa od tej gminy. W ogóle można czasem odnieść wrażenie, że niektóre decyzje (lub ich brak) władz odpowiednich gmin, podejmowane są w stosunku do tych sołectw dość złośliwie. Bo jak niby określić fakt, że o pojawieniu się bakterii coli w wodociągu, sołtys i mieszkańcy Malawy dowiedzieli się jakoś tak mimochodem. Ponoć jakiś komunikat na stronie gminy się znalazł - mówił Piotrowski - Ale żadnych innych wywieszek nie było, nikt nic nie wiedział. A może to tylko czyjaś urzędnicza nieudolność?

Oczywiście przed każdymi kolejnymi wyborami padają wielkie obietnice załatwienia tego i owego, nowych inwestycji itp. Później głucha cisza. Tak np. ma być z budową chodnika w Racławówce Doły, na co zwrócił uwagę przedstawiciel tego sołectwa. Budowany jest właśnie w cyklu wyborczym. Mieszkańcy policzyli i wyszło im, że jak tak dalej pójdzie, chodnik będzie gotowy w 2036 r. Trochę głupio tyle czekać na zwykły chodnik. Nie mówiąc już o tym, że niektórzy tego radosnego dnia mogą po prostu nie dożyć.

Stanisław Ożóg - kandydat do Senatu RP

Przedstawiciele wszystkich trzech sołectw podkreślali też, że pragnienie przyłączenia się do Rzeszowa, w mieszkańcach nie pojawiła się ot tak nagle. Jeszcze kilka lat temu mało kto w Malawie, Racławówce Doły czy Pogwizdowiu Nowym o tym myślał. Czara goryczy jednak w końcu się przelała. Mieszkańcy tych sołectw nie chcą być już tylko dostarczycielami podatków dla swoich gmin. Chcą też coś w zamian.

Wierzą też, że skoro władze gmin mają ich potrzeby i oczekiwania - jak twierdzą - w nosie, to te Rzeszowa tak z nimi nie postąpią.

 

 

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich stronom trzecim. Pliki cookies ułatwiają korzystanie z naszych serwisów. Uznajemy, że kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.

Więcej o plikach cookies można dowiedzieć się na uruchomionej przez IAB Polska stronie: http://wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij